statystyki

Koniec z pożyczkami na ukradziony dowód. Rusza nowa baza dokumentów zastrzeżonych

autor: Patryk Słowik08.03.2017, 08:00; Aktualizacja: 08.03.2017, 10:53
pieniądze

Na tym rozwiązaniu zyskać powinni przede wszystkim konsumenciźródło: ShutterStock

Branża pożyczkowa rusza z własną bazą dokumentów zastrzeżonych. Konsumenci będą mogli czuć się bezpieczniej.

Co piąty Polak padł ofiarą kradzieży własnej tożsamości, 11 proc. Polaków zgubiło dowód osobisty, a 5 proc. obywateli go skradziono. Tak wynika z danych Komendy Głównej Policji. Obawy związane z utratą dokumentu tożsamości i konsekwencjami z tym związanymi dostrzega zaś – jak wynika z opracowań generalnego inspektora ochrony danych osobowych – blisko połowa z nas.

Wykorzystywanie kradzionych danych to problem firm pożyczkowych, które pożyczając pieniądze osobom posługującym się cudzym dowodem, nie są w stanie odzyskać później należności. Stąd pomysł, by wraz z CRIF – międzynarodową firmą zajmującą się m.in. doradztwem i systemami wspierania procesów decyzyjnych dla branży finansowej – stworzyć kompleksowy system, którego zadaniem będzie ochrona konsumentów przed zaciągnięciem pożyczek z wykorzystaniem skradzionych im danych. W ramach projektu „Bezpieczny PESEL” każdy, kto nie zamierza brać chwilówki, może zastrzec swój dowód osobisty w CRIF. W razie utraty dokumentu i posłużenia się nim przez złodzieja firma pożyczkowa nie podpisze z nim umowy. Gdyby ktoś uznał, że jednak chce skorzystać z pożyczki, będzie musiał odwołać w CRIF dyspozycję zastrzeżenia swoich danych.

W przekonaniu branży pożyczkowej na nowym rozwiązaniu zyskać powinni wszyscy, przede wszystkim konsumenci. – Od dawna już odbieramy telefony od konsumentów, którzy chcą zastrzec swoje dane. Dotychczas musieliśmy informować ich, że dużego projektu, w który zaangażowana byłaby zdecydowana większość instytucji pożyczkowych, nie ma. Ale to się właśnie zmienia – zauważa dr Bartłomiej Okoń, dyrektor ds. prawnych Związku Firm Pożyczkowych.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (17)

  • 123NieZdurniejTy(2017-03-15 10:01) Zgłoś naruszenie 200

    a jest BIK i banki. Moje dane już tam są. Jaki przymulony osobnik odda skan dowodu osobistego i milion dodatkowych danych firmie AG!

    Odpowiedz
  • Kuba(2017-03-08 10:39) Zgłoś naruszenie 181

    a jaki to problem każdą transakcje kredytową nagrywać też kamerą z glosem!

    Odpowiedz
  • bb1313(2017-03-08 17:58) Zgłoś naruszenie 141

    kredyt na kradziony dowód może wziąć wyłącznie znajomy pracownika banku albo sam pracownik banku nikt z ulicy nie wejdzie do banku z kradzionym dowodem i nie wyjdzie z kredytem !!!!!!! i tyle w tym temacie.bb

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • slav(2017-03-08 11:08) Zgłoś naruszenie 131

    Tak, i żeby to zrobić trzeba podać wiele swoich danych włącznie ze skanem dowodu osobistego spółce z o.o. Ktoś chyba upadł na głowę.

    Odpowiedz
  • Irena anna(2017-03-08 13:58) Zgłoś naruszenie 80

    Dlaczego nie napisaliście o tzw. dowodach kolekcjonerskich.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • frgv(2017-03-08 14:00) Zgłoś naruszenie 81

    Banki same się okradały! Niech ktoś uczciwy spróbuje pójść z nie swoim dowodem wziąć kredycik !

    Odpowiedz
  • KA(2017-03-08 13:19) Zgłoś naruszenie 60

    Wykorzystywanie kradzionych danych to problem firm pożyczkowych, które pożyczając pieniądze osobom posługującym się cudzym dowodem, nie są w stanie odzyskać później należności. To nie problem firm pożyczkowych tylko tych osób którym tożsamość skradziono bo to oni muszą się tłumaczyć że nie brali kredytu co najczęściej jest niemożliwe.

    Odpowiedz
  • qqq(2017-03-14 09:20) Zgłoś naruszenie 60

    Prosta sprawa - pożyczki na 2 dokumenty ze zdjeciem, tak jak dawniej. Wystarczy zmienić jeden paragraf w ustawie Prawo bankowe. Dlaczego sejm tego nie może zrobić? Bo mu nie zależy żeby Polaków nie okradano.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Marek(2017-03-14 11:15) Zgłoś naruszenie 40

    Jest prosty sposób który stosuje się na świecie. Jeżeli ktoś załatwia i ma przyznany kredyt , to przed przelaniem kredytu lub możliwością jego wypłaty, osoba jest o tym fakcie powiadamiana listownie i musi się skontaktować z bankiem i potwierdzić taki fakt. Ja nie rozumiem dlaczego nie można tego w Polsce. Przecież to jest proste i logiczne. Tak samo banki robią jak wysyłają klientom karty bankomatowe i kredytowe.

    Odpowiedz
  • wjw(2017-03-08 11:20) Zgłoś naruszenie 23

    A mnie prawie rok temu jakiś bałwan zastrzegł w banku dowód albo bałwanka w banku bo dokonano tego przez telefon zapewne bez sprawdzenia czy nr dowodu dotyczy osoby zgłaszającej.

    Odpowiedz
  • Dominik123(2017-03-09 16:36) Zgłoś naruszenie 12

    Ludzie nadal są jednak bardzo nieświadomi pewnych procesów przez co są łatwym kąskiem dla oszustów. Tyle kampanii jest o tym ja https://loando.pl/wpis/jak-dzialaja-oszusci-pozyczkowi a ludzie nadal nie uważają na swoje dane. Ostatnio nawet ma powstać czy nawet już powstała specjalna baza PESELI, żeby jak najbardziej zmniejszyć ryzyko utraty danych osobowych.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • adam(2017-03-08 15:40) Zgłoś naruszenie 00

    Polecam ciekawe artykuły: http://poleccosdobrego.blogspot.com/

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane