statystyki

Sześć sposobów na niższe rachunki za prąd

12.03.2016, 19:45
prąd, wtyczki, ładowarki

Wydatki związane z trybem czuwania najłatwiej jest ograniczyć. Po prostu trzeba tak wyłączać urządzenia, by faktycznie były wyłączone. źródło: ShutterStock

Polskie gospodarstwo domowe płaci za energię elektryczną średnio 1200 zł rocznie, największym prądożercą jest w większości domów lodówka. Home Broker podpowiada jak za pomocą kilku prostych kroków obniżyć rachunki i oszczędzić nawet kilkaset złotych rocznie.

Reklama


Reklama


Według danych publikowanych przez organizację ekologiczną WWF, w każdym polskim domu średnio cztery urządzenia elektryczne działają w trybie stand-by. Chodzi o telewizory, dekodery, odtwarzacze DVD i tak dalej. Stand-by jest sygnalizowany świecącą się diodą i umożliwia szybkie włączenie sprzętu (np. pilotem). I choć na pierwszy rzut oka telewizor wówczas nie działa, to wciąż pobiera energię elektryczną – właśnie po to, by być gotowym do szybkiego uruchomienia. Według wyliczeń firmy Energa, urządzenia te zużywają rocznie w Polsce ponad 800 mln złotych. To oznacza, że w przeciętnym gospodarstwie domowym każdego roku marnuje się około 60 zł, tylko przez stand-by. Miejsc, gdzie wycieka energia elektryczna, a za nią pieniądze z portfela, jest dużo więcej.

1. Wyłączaj tak, by wyłączyć

Wydatki związane z trybem czuwania najłatwiej jest ograniczyć. Po prostu trzeba tak wyłączać urządzenia, by faktycznie były wyłączone. Wbrew pozorom, nie jest to wcale takie trudne. Większość urządzeń ma fizyczny przycisk służący do całkowitego wyłączenia, jeszcze łatwiej robić to gdy mamy np. cały zestaw RTV wpięty do listwy. Wychodząc z domu jednym ruchem wyłączamy wówczas telewizor, odtwarzacz, dekoder, amplituner, konsolę i co tylko jeszcze będzie tam stało.
Wyjeżdżając na dłużej (np. na weekend czy na urlop) warto pomyśleć też o całkowitym wyłączeniu routera i innych urządzeń działających w domu. Ciekawostką jest np., że niektóre komputery stacjonarne podłączone do prądy cały czas zasilają gniazda USB, warto pilnować i tego. Tak samo podłączona stale do prądu drukarka – może nas ona kosztować kilkadziesiąt złotych rocznie. Jeśli nie korzystamy z niej kilka razy dziennie, warto rozważyć całkowite odłączanie.
Ważne jednak, by nie przesadzać. W oszczędzaniu na prądzie chodzi bowiem o to, by obniżenie rachunków odbywało się bez obniżenia komfortu życia domowników. Jeśli dekoder telewizji satelitarnej potrzebuje na uruchomienie się od zera dziesięciu minut, a z telewizji korzystamy codziennie, to wyłączanie go na czas pobytu w pracy może być przesadą.

2. Unikaj pustych przebiegów

Uruchamiając pralkę czy zmywarkę pilnujmy, by była ona optymalnie wypełniona. Włączenie zmywania gdy w środku będzie tylko kilka kubków i dwa talerze zużyje niewiele mniej prądu i wody niż pełen zastaw. Podobnie jest z pralką, ale zasada ta dotyczy również np. czajnika. Jeśli chcemy przygotować sobie herbatę, nie ma co gotować dwóch litrów wody, bo zużyjemy do tego dużo więcej energii niż do przegotowania potrzebnego pół litra. Jeśli chodzi o pranie, to warto wiedzieć, iż pralka zużywa dużo prądu na ogrzanie wody do prania. Tylko najbardziej zabrudzone ubrania wymagają prania w temperaturze wyższej niż 40 stopni Celsjusza, nie ma więc co przesadzać.

3. Świeć z głową

Statystyki Agencji Rynku Energii mówią, iż co piąta złotówka w rachunku za prąd pochłaniana jest przez oświetlenie. Oczywiście trudno uniknąć korzystania ze sztucznego światła (szczególnie zimą), ale robiąc to z głową można zaoszczędzić prąd i pieniądze. Przede wszystkim nie należy zostawiać włączonego światła w pustym pomieszczeniu. To niestety dość powszechne w polskich domach, że wieczorem jasno jest w kilku pomieszczeniach, a domownicy i tak siedzą w jednym. Tam zaś gdzie spędzamy najwięcej czasu i świecimy najwięcej, warto zainstalować energooszczędne żarówki. Obecnie najkorzystniej pod względem zużycia prądu wypadają żarówki produkowane w technologii LED, które na dodatek oferują szeroki wybór barwy światła, każdy może więc dopasować coś dla siebie. Trzeba jednak zachować rozsądek przy zakupach, bo niektóre energooszczędne żarówki są drogie i może okazać się, że oszczędność z mniejszego zużycia prądu się nie zwróci.

4. Uważaj na ładowarki

Często wysokie rachunki za prąd biorą się ze złych nawyków domowników. Wiele mówi się o odłączeniu ładowarek od telefonów komórkowych od prądu. W wielu domach na stałe podłączonych jest kilka ładowarek. Okazuje się jednak, że w przypadku nowoczesnych urządzeń zużycie prądu jest niewielkie, właściwie pomijalne (około 0,01 kWh na dobę), co oznacza, że jeśli ładowarka przez cały rok będzie wpięta w gniazdko, to za jej pusty przebieg zapłacimy niecałe 2 złote. Przy czterech ładowarkach w domu to 8 zł rocznie.
Ale jest inna ważna informacja. Wg badań Berkley National Laboratory, ładowarka nadal pobiera dużo prądu jeśli podłączony jest do niej naładowany telefon. A często ładujący się telefon zostawiamy na przykład na noc. Przez pierwszą godzinę czy dwie trwa ładowanie, a potem tylko zużywanie prądu, który w ciągu roku będzie w skali gospodarstwa domowego kosztował kilkanaście złotych. Jeszcze więcej energii zużywają zasilacze do laptopów.

5. Pomyśl o lodówce

Z obliczeń Agencji Rynku Energii wynika, że najwięcej energii elektrycznej zużywa w naszych domach lodówka. Działa ona 24 godziny na dobę i siedem dni w tygodniu, co przekłada się na prawie 30-proc. udział w rachunkach za prąd. Obniżyć tę wartość można zarówno podczas planowania kuchni, jak i w odpowiedni sposób użytkując lodówkę.
Przede wszystkim powinna ona być odpowiednio ustawiona. Po pierwsze, lepiej by nie stała w sąsiedztwie urządzeń generujących ciepło (kaloryfer, kuchenka, zmywarka), bo zadaniem lodówki jest chłodzenie, więc jeśli będzie miała ciepło obok siebie, to zużyje więcej energii. Dla odpowiedniego działania powinna mieć z tyłu 8-10 cm przestrzeni, co umożliwi swobodną wymianę powietrza. Przy zakupie urządzenia (dotyczy to nie tylko lodówki, ale i zmywarki, pralki i innych sprzętów) zwracajmy uwagę na jego klasę energetyczną, im więcej plusów przy A, tym zużycie energii będzie niższe. Trzeba to jednak zestawić z ceną zakupu, by nie okazało się, że oszczędność zwróci się dopiero po 20 latach. Ile prądu można oszczędzić kupując energooszczędną lodówkę? Sprzęt w klasie A zużywa o około 40 proc. więcej prądu niż ten z oznaczeniem A+++. Rocznie będzie to 100 zł oszczędności w rachunkach za prąd.

Dobre ustawienie lodówki do początek. Podejmując proste kroki, możemy obniżyć zużycie przez nią energii na co dzień. Zadaniem lodówki jest utrzymywanie w środku niskiej temperatury. Gdy często i na długo będziemy ją otwierać, powietrze w środku będzie cieplejsze i potrzeba będzie energii do schłodzenia go. Zaleca się utrzymywanie w lodówce porządku, by poszukiwanie potrzebnych produktów zajmowało jak najmniej czasu. Warto też wiedzieć, że wilgotne powietrze chłodzi się wolniej niż suche, pilnujmy więc by na ściankach lodówki nie gromadziły się krople wody i unikajmy przetrzymywania w chłodziarce wilgotnych produktów bez opakowania. Do lodówki nie wstawiajmy ciepłych czy gorących potraw, lepiej najpierw schłodzić je do temperatury pokojowej. Wyjeżdżając na kilkutygodniowy urlop rozważmy opróżnienie lodówki i wyłączenie jej – ale to tylko jeśli nie zostawiamy w niej żywności, która mogłaby się zepsuć.

6. Sprawdź, czy możesz płacić mniej

Choć mamy taką możliwość od dawna, to nadal niewielu Polaków korzysta z opcji wyboru dostawcy energii. Nie jest to zbyt skomplikowany proces, wystarczy sprawdzić, który dostawca będzie dla naszego domu najtańszy i zamówić usługę. Po podpisaniu i odesłaniu dokumentów pozostaje zaczekać. Prawo zapewnia ciągłość dostaw energii, a firmy załatwiają sprawy pomiędzy sobą. Oszczędność na rachunkach zależeć będzie od dotychczasowych taryf, ale średnio jest to od 10 do 15 proc., co pozostawi w ciągu roku 100-200 zł w portfelu.

Wprowadzenie w domu kilku nieskomplikowanych zwyczajów może pomóc obniżyć rachunki średnio o 20-25 proc. Oczywiście to wartość średnia, bo tam gdzie domownicy już teraz są świadomymi użytkownikami, oszczędności będą skromniejsze. Ale przeciętne obniżenie opłat o 250-300 zł rocznie robi spore wrażenie, szczególnie jeśli zostanie przeprowadzone bez obniżenia komfortu życia. Zacząć należałoby od przeglądu urządzeń, które mamy w domu, czasami wystarczy coś naprawić (np. uszczelkę w lodówce), by znacznie podnieść efektywność działania, a co za tym idzie – obniżyć rachunki za prąd.

Marcin Krasoń, Home Broker

Reklama


Źródło:Home Broker

Polecane

Reklama

  • karolina(2016-03-13 20:35) Odpowiedz 151

    Zaoszczędzimy jak przestaną nam doliczać za :przesyłową stałą, przesyłową zmienną,zależną od pogody ,przesyłową domniemaną,przesyłową zależną od odległości żródła przesyłania,abonament stały i niestały,konserwację kabli , premie dla prezesów i tym podobne nonsensowne opłaty.Rachunek za prąd wcale nie jest taki wysoki jak wszystkie dodatki.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • stefanek_1(2016-03-12 20:54) Odpowiedz 91

    1200 na rok? chyba jak ktoś nie mieszka w domu? Pierze w pralniomatach i stołuje się na "mieście".

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • yy(2016-03-12 20:45) Odpowiedz 90

    od 1991 mówia jak oszczedzać, już nie mam jak po tych 25 latach

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • informatyk(2016-03-13 11:33) Odpowiedz 32

    Wydaje się oczywiste bez naukowych badań, że nie ładuje się telefonu, (co najwyżej jego konto ) lecz akumulator w tym telefonie, a to nie jest to samo. Maszynowe tłumaczenie często prowadzi do absurdalnych wniosków. Inny, podobny typ przekłamania wynika z nieuwzględnienia rzeczywistości na której został oparty oryginalny artykuł. W polskich warunkach, gdzie dominują liczniki z wirującą tarczą, większość urządzeń w stanie czuwania jest dla nich niewidoczna (jeśli dodatkowo nie jest włączony "większy" odbiornik ).

  • stefanek_1(2016-03-12 20:57) Odpowiedz 21

    a sorry, walnąłem się w obliczeniach, zamiast rachunek pomnożyć przez 6 pomnożyłem przez 12 :P u mnie ~1400

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-03-14 00:07) Odpowiedz 00

    To raczej kilka mitów o oszczędzaniu. Nowoczesne urządzenia w stanie st-by pobierają podobnie jak ładowarki do telefonów bardzo mało mocy. Te ostatnie tak jak laptopy potrafią już dawno odłączać ładowanie, po zakończeniu procesu Jedynym argumentem przemawiającym za odłączaniem zasilania jest przynajmniej potencjalne przedłużenie życia urządzeń związanych ze zwiększeniem trwałości zasilaczy. Co do żarówek LED, to po zrobieniu bilansu w którym uwzględnimy ich cenę oszczędności mocno się skurczą.

  • Gość(2016-03-14 22:19) Odpowiedz 00

    Jest bardzo wiele powodów, dla których warto pomyśleć o własnych, niezależnych źródłach energii, jak solary, wiatraki, akumulatory, falowniki, agregaty. Teraz jest wiele sposobów, żeby uniezależnić się od dostawców. Nie potrzeba podłączać się do sieci, żeby korzystać z prądu. I można nie dostawać rachunków.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama