statystyki

Rynek gazu: Kosztowna dywersyfikacja

autor: Aleksandra Gruszczyńska19.04.2017, 07:51; Aktualizacja: 19.04.2017, 08:00
gaz-energetyka-surowce

Za dywersyfikację dostaw gazu do Polski najwięcej zapłacą firmy petrochemiczne i chemiczneźródło: ShutterStock

Szukanie innych niż Rosja dostawców gazu dla Polski ma spowodować obniżkę jego cen. Ale na razie jest drożej. Mocniej odczuwają to firmy niż odbiorcy indywidualni.

Reklama


Według szacunków analityków ceny gazu na światowych rynkach będą w najbliższym czasie spadać. W maju surowiec może stanieć w stosunku do kwietnia o 10 proc. Tych obniżek nie odczują jednak polscy klienci, którzy korzystają z gazu do ogrzewania mieszkań czy gotowania. Od kwietnia obowiązują bowiem nowe, wyższe taryfy o średnio 1,6 proc. Eksperci oceniają, że to uboczny skutek polityki dywersyfikacji dostaw surowca, jaką prowadzi Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

– Mamy do czynienia z sytuacją, w której wobec braku realnej dywersyfikacji nasz dominujący dostawca dyktuje nam ceny powyżej poziomu europejskiego – mówi Piotr Woźniak, prezes PGNiG. Dlatego w ocenie firmy tak ważna jest dywersyfikacja dostaw – ma ona wywołać obniżenie cen dla wszystkich odbiorców w Polsce. Według analiz Instytutu Studiów Energetycznych Polska za surowiec sprowadzany z Rosji płaci 190–200 dol. za 1000 m sześc. W przypadku Niemiec cena wynosi ok. 150 dol.

Aby zmniejszyć ryzyko problemów z dostawami, PGNiG zawarło umowę na import LNG (gazu skroplonego) z Katarem. W ocenie Andrzeja Szczęśniaka, eksperta ds. paliw, długoterminowa umowa z Katarczykami jest jednak tak samo niekorzystna jak ta z Gazpromem.

Resocjalizacja kosztów

Podobnego zdania jest Andrzej Sikora, prezes ISE. Zaznacza on, że od dłuższego czasu osoby odpowiedzialne w Polsce za politykę energetyczną mówią, że trzeba się liczyć z kosztami dywersyfikacji. – Wydaje się, że będą one przenoszone na odbiorcę końcowego. Ładnie nazywa się to resocjalizacją kosztów – mówi ekspert.

W połowie marca PGNiG podpisało dodatkową umowę do obowiązującego kontraktu długoterminowego z Katarem. Dzięki niej od stycznia przyszłego roku do gazoportu w Świnoujściu znad Zatoki Perskiej przypływać będzie ok. 2 mld ton LNG rocznie (obecnie wolumen wynosi ok. 1 mld ton).

Jak zaznacza prezes PGNiG, drugi kontrakt z Qatargas zoptymalizuje warunki dostaw gazu LNG do Polski. Jego szczegóły są jednak objęte tajemnicą.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • propaganda zwana prawdą objawioną(2017-04-19 09:30) Zgłoś naruszenie 50

    ......Według szacunków analityków ceny gazu na światowych rynkach będą w najbliższym czasie spadać. W maju surowiec może stanieć w stosunku do kwietnia o 10 proc..... Przepraszam skąd więc biorą się takie spekulacyjne ceny LPG?

    Odpowiedz
  • pytam się(2017-04-19 09:38) Zgłoś naruszenie 30

    Nigdy na świecie gaz nie był taki tani jak teraz. Więc dlaczego w Polsce MA ZDROŻEĆ? Cały Zachód korzysta z taniego gazu i ma się dobrze, to czemu w tym kraju ludzi nie stać na ogrzewanie gazem, tyko palą wynglem i śmieciami?

    Odpowiedz
  • Akasza(2017-04-19 12:23) Zgłoś naruszenie 03

    Das dziennik gazeta prawna po prostu dba o niemieckie interesy. Po co komu te rury jak nie będzie komu sprzedawać?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama