statystyki

Kierunki już nie będą zamawiane

autor: Urszula Mirowska-Łoskot, Beata Lisowska19.03.2014, 07:25; Aktualizacja: 19.03.2014, 08:24
Więcej chętnych na ścisłe kierunki studiów

Więcej chętnych na ścisłe kierunki studiówźródło: DGP

Nie będzie już listy kierunków zamawianych. Rząd ma dotować zdobycie określonych kompetencji.

reklama


reklama


Jak dowiedział się DGP, w nowym konkursie w ramach Programu Operacyjnego Wiedza, Edukacja, Rozwój (PO WER) nie będzie listy kierunków studiów dotowanych przez UE, tak jak miało to miejsce w konkursach realizowanych w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

– Wskazane zostaną obszary kształcenia, a w nich konkretne umiejętności, kompetencje i kwalifikacje niezbędne na rynku pracy, określone na podstawie zapotrzebowania ze strony gospodarki – mówi Kamil Melcer z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR).

Nowe podejście wynika m.in. stąd, że ustawa – Prawo o szkolnictwie wyższym zniosła odgórną listę kierunków studiów, a wprowadziła Krajowe Ramy Kwalifikacji. Zgodnie z nimi szkoły wyższe muszą uczyć wiedzy, kompetencji oraz umiejętności i same mogą tworzyć fakultety.

Lepszy absolwent

Oznacza to, że w ramach programu zamawiania kształcenia w PO WER na lata 2014–2020 uczelnia nie dostanie już środków na zwiększenie naboru studentów na kierunku np. informatyka, ale będzie mogła się ubiegać o dotację na nauczenie określonych kompetencji w konkretnych obszarach (np. umiejętności programowania).

– Kompetencje te mogą być zdobyte na wielu różnych kierunkach. Celem jest lepsze przygotowanie absolwentów do wejścia na rynek pracy – wskazuje Kamil Melcer.

Zmiana zasad programu podoba się ekspertom, którzy wskazują, że dotychczasowe założenia były błędne.

– Zamawiamy dzisiaj kształcenie, a nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jacy absolwenci będą potrzebni pracodawcom za pięć czy siedem lat. Musimy nauczyć ich myślenia, bo jak będą umieli myśleć, to szybciej nauczą się kolejnych, nowych zagadnień – uważa prof. Lesław Piecuch z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Badanie rynku

Na zlecenie NCBiR przeprowadzane jest właśnie badanie ewaluacyjne „Ocena jakości i skuteczności wsparcia kierunków zamawianych w ramach Poddziałania 4.1.2 PO KL”.

– Jego wyniki otrzymamy w kwietniu 2014 r. – mówi Kamil Melcer.

Równolegle NCBiR zlecił firmie badawczo-doradczej Agrotec przeprowadzenie analizy kompetencji i kwalifikacji kluczowych dla zwiększenia szans absolwentów na rynku pracy. Na podstawie jej wyników zostaną określone zasady nowych konkursów dla uczelni, które będą obowiązywały w PO WER 2014–2020.

– Jesteśmy na etapie kończenia raportu. Powstanie na podstawie ankiet rozesłanych do przedstawicieli 100 uczelni, 1600 pracodawców, 600 studentów oraz 3200 absolwentów – ujawnia Cezary Przybył, kierownik projektu z firmy Agrotec.

Dodaje, że badanie pomoże MNiSW wskazać, co powinna umieć osoba kończąca studia, aby odnaleźć się na rynku pracy.

– Zderzamy dwie perspektywy: uczelni, która nam mówi, jak kształci, oraz pracodawcy, który wskazuje, kogo zatrudnia teraz, a kogo będzie potrzebował w przyszłości. Na tej podstawie powstanie obraz idealnego absolwenta, którego poszukują firmy – wyjaśnia Cezary Przybył.

Po pierwsze innowacja

Drugim celem badania jest wskazanie określonych obszarów kształcenia istotnych ze względu na potrzeby rynku pracy i gospodarki. Chodzi szczególnie o kierunki innowacyjne, związane z inteligentnymi specjalizacjami regionów.

– Analizujemy strategie innowacji dla wszystkich 16 województw i wyciągamy wnioski. Wskażemy branże, w których występuje określone zapotrzebowanie na absolwentów szkół wyższych, np. jakie kompetencje są wymagane w branży informatycznej czy biotechnologicznej – wskazuje Cezary Przybył.

Z analizy firmy Agrotec przeprowadzonej w 2012 r. wynika, że tych obszarów jest 11 (patrz infografika). Raport podkreślał, że na polskim rynku pracy do 2020 r. należy się spodziewać właśnie wzrostu miejsc pracy w zawodach technicznych (inżynieryjnych), związanych z naukami bioinformatycznymi, sektorem zdrowia, medycyną i usługami okołobiznesowymi. Nie zmniejszy się też popyt na prawników, administratorów i menedżerów różnego szczebla. Osoby z wyższym wykształceniem nadal znajdować będą miejsca pracy np. w handlu i turystyce.

Eksperci wskazują, że nowe podejście do zamawiania kierunków zmusi uczelnie do prowadzenia studiów międzywydziałowych.

– Możliwe, że zamawiane u absolwenta kompetencje będą pochodziły z różnych dziedzin – mówi prof. Mirosław Karbowniczek, prorektor do spraw ogólnych Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Wyścig po pomoc

O wprowadzenie określonych obszarów studiów do programu wnioskowały niektóre ministerstwa. Spotkanie z nimi w resorcie nauki odbędzie się już w przyszłym tygodniu. Ministerstwu Zdrowia zależało na dofinansowaniu z PO WER studiów pielęgniarskich. Jego przedstawiciele spotykali się z MNiSW już dwukrotnie. Argumentowali, że w polskich szpitalach już brakuje średniego personelu medycznego, a deficyt ten będzie się pogłębiał w związku ze starzeniem się tej grupy zawodowej oraz polskiego społeczeństwa. Jednak Ministerstwo Nauki zdecydowało, że nie dofinansuje kształcenia w zawodzie pielęgniarek bez poddania tego obszaru badaniu przez firmę Agrotec.

– MNiSW, Ministerstwo Zdrowia i NCBiR współpracowały ze sobą w celu uwzględniania w nim kwalifikacji i kompetencji wymaganych od absolwentów kierunków medycznych i pokrewnych – podkreśla Kamil Melcer.

W nowej perspektywie finansowej UE do 2020 r. na zamawianie kształcenia na potrzeby gospodarki resort nauki wyda 1,2 mld zł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Xenomorph(2014-03-26 12:07) Odpowiedz 00

    Cyt. "Wskazane zostaną obszary kształcenia, a w nich konkretne umiejętności, kompetencje i kwalifikacje niezbędne na rynku pracy, określone na podstawie zapotrzebowania ze strony gospodarki" - niestety, żadna uczelnia nie kształci w obszarze ani umiejętności o nazwie: "tani pracownik co umie wszystko". :)

    Co do biotechnologii i kompetencji. Mam doktorat z biochemii i niezły pakiet umiejętności, ale gdy szukałem pracy, to zdarzyło mi się na rozmowie usłyszeć w twarz, że "niech pan nie mówi, że coś umie, bo my wiemy lepiej, że pan nic nie umie - bo na uczelniach się nic nie robi" i zaoferowano mi darmowy staż. I to mimo tego, że miałem udokumentowane szkolenia oraz praktyczne zastosowania technik analitycznych, które oni dopiero planowali wzdrożyć. W innej firmie powiedziano mi, że "w Polsce brakuje _prawdziwych_ fachowców, takich jak na Zachodzie" i w dużym mieście wojewódzki łaskawie zaoferowali mi pracę z pensją poniżej średniej dla województwa, nawet nie samego miasta. Mój poziom kwalifikacji udowodniłe, gdy kilka tygodni później zaczynałem pracę na stanowisku naukowym w dużej firmie biotechnologicznej w Wielkiej Brytanii. Tak wygląda w Polsce poszukiwanie przez pracodawcę umiejętności i komeptencji...

  • Student PK(2014-03-19 16:26) Odpowiedz 00

    Fajnie, że studiuje inżynierie materiałową już rok i nigdy nie byłem na kierunku zamawianym...

  • cd(2014-03-19 21:47) Odpowiedz 00

    No i mamy kolejne oszustwo rządzących tym razem zemsta dotyka studentów których wbrew pozorom jest mało i w czasie studiów wegetują w znacznie gorszych warunkach jak za tzw komuny i nawet tych przed wojną.

  • bufetowa(2014-03-19 11:26) Odpowiedz 00

    od tego że będziemy potrafili lepiej szukać pracy i posiadać lepsze kwalifikacje nie przybędzie więcej miejsc pracy. Już dzisiaj magister inżynier musi słuchać kierownika po technikum i nie ma żadnych szans na awans i lepszy zarobek w perspektywie jakiś 10 lat.

  • guzik(2014-03-19 13:12) Odpowiedz 00

    Kolejne interesujące podejście do zagadnienń kształcenia, ciekawe tylko jak długo wytrzyma próbę czasu.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama