statystyki

Szkoły kontenerowe: Smutna konieczność czy mniej formalności i oszczędność czasu dla samorządu

autor: Paweł Sikora11.10.2017, 08:55; Aktualizacja: 11.10.2017, 09:57
Są wątpliwości nie tylko co do komfortu przeprowadzania zajęć w modułach kontenerowych, ale przede wszystkim co do bezpieczeństwa samego budynku - a tym samym uczących się w nim pociech.

Są wątpliwości nie tylko co do komfortu przeprowadzania zajęć w modułach kontenerowych, ale przede wszystkim co do bezpieczeństwa samego budynku - a tym samym uczących się w nim pociech.źródło: ShutterStock

Reforma oświaty, a dokładnie przepełnione placówki oświatowe wywołały temat szkół kontenerowych. Dzięki nim dzieci nie musiałyby uczyć się na zmiany i kończyć zajęć późnym popołudniem, przekonują zwolennicy. Ale z hasłem „nauka w baraku” nie wszyscy mają pozytywne skojarzenia.

Reklama


Problem: Przy okazji reformy oświaty niektóre placówki oświatowe, ze względu na ścisk i konieczność nauki zmianowej, stanęły przed decyzją organizowania lekcji w kontenerach. To jednak wywołuje pytanie o zgodność z prawem takiego działania, a przede wszystkim o to, czy kontenery spełniają ustawowe warunki dla szkół. Przeciwnicy widzą w tym rozwiązaniu smutną konieczność i świadectwo nieudolności reformatorów. Liczą, że będą to rozwiązania w zasadzie na chwilę.

Tymczasem kontenery to nie nowość. Stawianie nowych modułów przy już istniejących placówkach edukacyjnych to sposób samorządowców na przepełnione sale lekcyjne, nie tylko z powodu reformy edukacji, lecz także z powodu migracji całych rodzin do niektórych miast czy gmin. Tak jest np. w gminie Komorniki, która jest w czołówce samorządów cieszących się największym przyrostem liczby mieszkańców. Rocznie melduje się tam ok. 1000 osób, a do sześciu szkół uczęszcza ponad 3000 dzieci.

Okazuje się, że takie obiekty to również doskonałe rozwiązanie w sytuacjach losowych. Tak jak np. w przypadku Kazimierza Dolnego, gdzie po wybuchu gazu w budynku szkolnym nauczanie musiało zostać przeniesione do szkoły kontenerowej. Za stawianiem szkół w tej technologii przemawia m.in. szybkość budowy, minimum formalności (tylko zgłoszenie) oraz – co istotne – możliwość zapewnienia w nich takich samych warunków lekcyjnych, jak w murowanym budynku szkolnym.

 FALSTART REFORMY

ANETA BARTNICKA członek zarządu w Starostwie Powiatowym w Otwocku

Potrzeba ustawiania kontenerów wynika z falstartu reformy edukacji. Ze względu na to, że zmiana została wprowadzona zbyt pospiesznie, nie przewidziano pewnej komplikacji organizacyjnej. Za dwa lata w szkołach średnich nastąpi kumulacja roczników. Do szkół średnich przyjdą absolwenci ośmioletnich szkół podstawowych i absolwenci trzecich klas gimnazjalnych. Organy prowadzące szukają różnych tymczasowych rozwiązań na rozładowanie tego tłoku. Tymczasem kontenery powinny być raczej przeznaczane na szatnie lub inne pomieszczenia użytkowe szkoły, a nie na sale lekcyjne. To, co się dzieje w kraju, to porażka organizacyjna, za którą niestety muszą odpowiadać samorządy jako organy prowadzące, a powinni odpowiadać za nią autorzy reformy.

 BEZ ZGODY KURATORA

MAŁGORZATA HENGLEWSKA dyrektor Wydziału Nadzoru Pedagogicznego Kuratorium Oświaty we Wrocławiu

Organy prowadzące nie mają obowiązku uzyskania zgody, zasięgania opinii czy też nawet zgłaszania kuratorowi oświaty zamiaru postawienia kontenera.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama