Autopromocja

Liberalizacja aborcji bez widoku na szybki kompromis

Aborcja. Debata w Sejmie (11.04.2024).
Jedna z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart podczas wypowiedzi dla mediów w Sejmie w Warszawie.PAP / Radek Pietruszka
15 kwietnia 2024

Prace nad projektami liberalizującymi zasady terminacji ciąży będą trwać wiele miesięcy. Optymistyczne założenia mówią, że wspólny dokument może powstać przed wyborami prezydenckimi w 2025 r.

Projekt Lewicy zmian w kodeksie karnym zakładający odejście od karania za pomoc w aborcji może być jedyną propozycją, którą powołana w piątek komisja nadzwyczajna w Sejmie zdoła skierować do dalszych prac i głosowania na sali plenarnej. O wypracowanie wspólnej, szerszej propozycji, która liberalizowałaby zasady przerywania ciąży, może być bardzo trudno ze względu na rozbieżne poglądy w tej sprawie między Lewicą i KO a Trzecią Drogą.

Aborcja. Cztery propozycje ustaw

Po wielu tygodniach kłótni i przepychanek wewnątrz koalicji rządzącej w czwartek w Sejmie udało się wreszcie rozpocząć prace nad czterema propozycjami ustaw związanych z aborcją – dwóch autorstwa Lewicy (oprócz projektu dekryminalizującego pomoc w aborcji, także ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży), projektu Koalicji Obywatelskiej ustawy o świadomym rodzicielstwie (obie propozycje zakładają legalną aborcję do 12. tygodnia), a także projektu Trzeciej Drogi, która chce przywrócenia tzw. kompromisu aborcyjnego, czyli przesłanki uprawniającej do przerwania ciąży, gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony (przesłankę tę zakwestionował w 2020 r. Trybunał Konstytucyjny).

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png