„Do chwili opracowania kompleksowej metodyki oceny oddziaływania przemysłowych farm wiatrowych na zdrowie ludzi Instytut zaleca 2 km jako minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań”. Takie stanowisko przedstawił Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny w przededniu rozpoznawania przez Sejm projektu ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. W projekcie tym posłowie Prawa i Sprawiedliwości proponują wprowadzenie minimalnej odległości elektrowni wiatrowych od zabudowań mieszkalnych. Ma ona wynieść co najmniej dziesięciokrotność wysokości elektrowni wiatrowej mierzonej od poziomu gruntu do najwyższego jej punktu. W praktyce oznaczać będzie to zakaz sytuowania wiatraków (o mocy powyżej 40 kW) w odległości 1,5–1,8 km od budynków mieszkalnych bądź z funkcją mieszkalną.
Zdaniem instytutu farmy wiatrowe zlokalizowane zbyt blisko zabudowań przeznaczonych na pobyt stały ludzi mogą mieć negatywny wpływ na komfort życia i stan zdrowia mieszkańców żyjących w ich sąsiedztwie. Wśród czynników ryzyka wymienia m.in.:
● poziom emitowanego hałasu i jego zależność od parametrów technicznych turbin oraz prędkości wiatru i ukształtowania oraz zagospodarowania terenu wokół farmy wiatrowej,
● możliwość odrywania się kawałków lodu od wirników,
Reklama
● możliwość wystąpienia awarii turbiny w postaci upadku urwanej łopaty wirnika lub jej fragmentu,
● występowanie efektu migotania cieni czy
● poziom uciążliwości i prawdopodobieństwo wystąpienia objawów stresu i depresji (na skutek długotrwałego narażenia), związanych zarówno z emisją hałasu, jak i z brakiem akceptacji źródła hałasu.
Autorzy stanowiska podkreślą, że obowiązujące przepisy nie tylko nie są odpowiednie dla turbin wiatrowych, ale również nie gwarantują w wystarczającym stopniu ochrony zdrowia publicznego. „Stosowana obecnie metodyka do oceny oddziaływania farm wiatrowych na środowisko (w tym zdrowie ludzi) nie może być stosowana powyżej 5 m/sek. prędkości wiatru. Ponadto, nie uwzględnia pełnego zakresu częstotliwości (w szczególności niskich częstotliwości) oraz poziomu uciążliwości” – czytamy w opinii.
Dlatego też w ocenie ekspertów instytutu koniecznej jest pilne opracowanie i wdrożenie kompleksowej metodyki, według której określana byłaby pośrednio odpowiednia odległość turbin wiatrowych od miejsc zamieszkania. Wypracowana procedura powinna natomiast uwzględniać, poza ukształtowaniem terenu i sposobem jego zagospodarowania, również rodzaj, typ, wysokość i liczbę turbin danej farmy oraz lokalizację innych farm wiatrowych w pobliżu. „Podobne rozwiązania prawne mające na celu ocenę wielokryterialną, wykorzystujące złożone algorytmy numeryczne, są obecnie stosowane na świecie” – przekonuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego.
Natomiast do czasu ustalenia metodyki zaleca się określenie minimalnej odległości farm od zabudowań na poziomie 2 km. Wartość ta – jak podkreśla – wynika z analizy publikowanych wyników badań dotyczących wpływu elektrowni na zdrowie.