statystyki

Zielone światło dla trudnych specjalizacji

autor: Beata Lisowska29.10.2015, 07:31; Aktualizacja: 29.10.2015, 08:45
Obie dziedziny medycyny łączy jedno: młodzi lekarze nie garną się do nauki tych trudnych specjalizacji.

Obie dziedziny medycyny łączy jedno: młodzi lekarze nie garną się do nauki tych trudnych specjalizacji.źródło: ShutterStock

Kardiologia dziecięca i chirurgia staną się priorytetowe. Zwiększy się liczba miejsc rezydenckich i wzrosną wynagrodzenia dla młodych lekarzy, którzy zechcą się kształcić w tych kierunkach.

W polskich szpitalach dramatycznie zaczyna brakować chirurgów. Jest ich już poniżej 9 tys. przy średniej wieku 55 lat. Jednocześnie obserwuje się przechodzenie specjalistów z tej dziedziny do innych. Powód: praca chirurgów nie jest dobrze wyceniana przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w efekcie oddziały chirurgiczne są nierentowne. Nasza medycyna boryka się także z problemem braku kardiologów dziecięcych. W całym kraju jest ich zaledwie 123 i na razie nie ma szans na szybkie zwiększenie ich liczby, bo specjalizację wybierają pojedyncze osoby (w ubiegłym roku tytuł taki uzyskało zaledwie ośmiu lekarzy). Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na specjalistów, którzy potrafią nieoperacyjnie leczyć wady serca u maluchów. Są one stwierdzane u coraz większej liczby noworodków.


Pozostało jeszcze 71% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane