Pieniądze z unijnego Funduszu Odbudowy mają pomóc w rozwiązaniu problemów od lat trawiących system ochrony zdrowia w Polsce. Wśród priorytetów wymieniono poprawę funkcjonowania szpitali, zakup sprzętu medycznego, cyfryzację dokumentacji, wprowadzenie sztucznej inteligencji, opiekę koordynowaną u lekarza rodzinnego, kompleksową opiekę kardiologiczną i onkologiczną oraz zwiększenie liczby medyków.
Krajowy Plan Odbudowy zakłada, że do 2026 r. 30 proc. dokumentacji ma być w wersji cyfrowej, a 70 proc. dorosłych zostanie objęte narzędziem analizy stanu zdrowia pacjenta. Pojawi się oprogramowanie, które będzie zbierać dane z urządzeń dokonujących pomiary medyczne lub związane ze stylem życia badanych, które następnie trafią na Internetowe Konto Pacjenta. Na tym etapie wkroczy sztuczna inteligencja, która wyciągnie wnioski dotyczące stanu zdrowia oraz zasugeruje kolejne badania do wykonania, co ma wesprzeć lekarzy w procesie podejmowania decyzji.
Pieniądze z KPO mają rozwiązać jeszcze jeden problem. Pacjent nie będzie zagubiony w systemie, bo już na poziomie lekarza rodzinnego będzie miał koordynatora, który nim się zaopiekuje i poprowadzi przez cały proces diagnostyczno-leczniczy. Jeszcze w tym roku ma powstać ustawa o jakości opieki. Na jej podstawie przy ocenie szpitali mają zostać uwzględnione doświadczenia pacjentów. Wskaźnikiem mówiącym o jakości leczenia miałby być też poziom rehospitalizacji, czyli odsetek powrotów do szpitala.
Reklama
Wdrożenie założeń KPO nie obędzie się bez trudności. Jak podkreśla w rozmowie z nami Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich, problematyczna jest już sama zwłoka w przyjęciu polskiego planu przez Komisję Europejską. – Problemem będzie czas na realizację projektów oraz koszty – mówi. Wójcik tłumaczy, że ponieważ w tym samym czasie będą spływać środki z innych projektów unijnych, to wszyscy będą szukać podmiotów, które będą je realizować, a popyt zwiększy koszty. – To oznacza, że za te same pieniądze zrobimy mniej, niż zakładaliśmy – dodaje ekspert. – Szacuje się, że w komponencie „efektywność, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia” znajdzie się 600–700 projektów. Pierwsze konkursy mogą zostać uruchomione w IV kw. 2022 r. – informuje Jarosław Rybarczyk z Ministerstwa Zdrowia.

Reklama
Większość projektów już jest opracowywana. Dzięki temu wiadomo, że ich realizacja nie będzie taka prosta. Jednym z przykładów jest Krajowa Sieć Onkologiczna, mająca oferować chorym kompleksową opiekę medyczną, ale i pomoc w umawianiu wizyt oraz zdobywaniu informacji. Pilotaż takiego rozwiązania rozpoczął się kilka lat temu. Choć doświadczenie pandemii pokazało, że taka sieć w onkologii się sprawdziła, to nadal brakuje sprawozdania z pilotażu KSO. Resort zdrowia, który przygotowuje ustawę wprowadzającą taką sieć dla całej Polski, przyznaje, że sprawa nie jest prosta. Wpłynęło ponad 500 uwag do projektu, które od kilku miesięcy są analizowane.
Krajowy Plan Odbudowy przewiduje także zwiększenie zakupów aparatury medycznej. Jak obiecuje resort, sprzęt „przyczyni się do poprawy jakości opieki, dostępności zasobów oraz zapewnienia terminowego i kompleksowego dostępu do opieki zdrowotnej”. Jednak takie zakupy, również ze środków unijnych, trwają już od lat. O efektach informowała w zeszłym tygodniu Najwyższa Izba Kontroli, pisząc, że „większość skontrolowanych podmiotów leczniczych nie wykorzystywała w pełni potencjału zakupionej wysoko specjalistycznej aparatury medycznej”.
Był to wynik ograniczonego zakresu umów z Narodowym Funduszem Zdrowia, słabej organizacji udzielania świadczeń, niedoboru lekarzy, a także awaryjności urządzeń. „Zdarzało się, że zakupy sprzętu medycznego były źle zaplanowane, a środki publiczne wydatkowane niegospodarnie” – czytamy w dokumencie. Dzieje się tak, mimo że w 2017 r. wprowadzono specjalne narzędzie w postaci Instrumentu Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Sektorze Zdrowia, który uzależniał zakupy od potrzeb konkretnego regionu oraz tego, czy są na nie środki z NFZ. Celem było właśnie uniknięcie tego rodzaju niegospodarności.
Kolejnym zagadnieniem jest zmiana systemu organizacji szpitali. To jeden z największych projektów, który będzie finansowany z KPO, jednak już teraz budzi on wiele kontrowersji. Wszyscy są zgodni, że obecny system się nie sprawdza i trzeba go zmienić, m.in. zwiększając liczbę oddziałów opieki długoterminowej. Pytanie dotyczy terminów. Rząd chce uniknąć wdrażania tak dużych zmian przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.