Chodzi o nadanie uprawnień do wykonywania zawodu lekarza na terenie Polski przez osoby, które ukończyły studia poza Unią Europejską, w trakcie pandemii bez konieczności nostryfikowania dyplomu.
Kością niezgody okazały się kwestie lingwistyczne – tzw. ustawa o kadrach medycznych (ustawa z 27 listopada 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych; Dz.U. z 2020 r. poz. 2401 ze zm.) wymagała od kandydata wyłącznie złożenia oświadczenia o znajomości języka polskiego w stopniu umożliwiającym mu wykonywanie zawodu. Z tym nie zgadzał się samorząd lekarzy, podkreślając wiele niebezpieczeństw, jakie mogą wyniknąć z „wpuszczenia” na oddziały medyków, z którymi nie będzie można swobodnie się komunikować.