To, jak wyjaśniają autorzy analiz, procentowa różnica między liczbą zgonów od 1 stycznia 2020 r. a prognozowaną liczbą zgonów w tym okresie na podstawie lat poprzednich.
I choć nie jesteśmy jedyni (na podobnym poziomie plasują się m.in. Czechy, a wyprzedzają nas Bułgaria i Słowacja), to znacząco odbiegamy od państw starej Europy. W Wlk. Brytanii w tym okresie zmarło o 11 proc. osób więcej, we Francji - ok. 7 proc., w Niemczech - 4 proc. Są także państwa, jak np. Dania, które nie odczuły w ogóle zmiany.