Kontrola była efektem tragicznych wydarzeń – śmierci pani Izabeli, która trafiła do szpitala w 22. tygodniu ciąży. Rodzina i reprezentująca ją radczyni prawna Jolanta Budzowska stoją na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z przerwaniem ciąży, co bezpośrednio przyczyniło się do śmierci kobiety.
Na podstawie dokumentacji medycznej kontrolerzy odtworzyli chronologię zdarzeń w kolejnych godzinach pobytu kobiety w szpitalu w Pszczynie. – Wątpliwości budził sposób postępowania osób udzielających świadczeń zdrowotnych pod kątem zachowania przez personel medyczny standardu należytej staranności, w szczególności co do czasu podjęcia ze wskazań życiowych decyzji o rozwiązaniu ciąży – mówi Sylwia Wądrzyk z NFZ. I dodaje, że po uzyskaniu opinii krajowego konsultanta, na podstawie ustalonego stanu faktycznego, stwierdzono, że postępowanie to nie spełniało kryterium należytej staranności oraz nie zapewniało standardu bezpieczeństwa. W ocenie brał udział również rzecznik praw pacjenta, który wskazywał, że zostały naruszone prawa pacjenta: chociażby do komunikacji, ale i dokumentacji medycznej.
Reklama
W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na szpital w Pszczynie karę w wysokości prawie 650 tys. zł, w tym: maksymalną karę w wysokości ponad 615 tys. zł z tytułu niedochowania należytej staranności w opiece nad pacjentką, a także ok. 32 tys. zł z tytułu niewłaściwego prowadzenia dokumentacji medycznej.
Jak informuje DGP rzecznik szpitala, Barbara Zejma-Oracz, placówka dostała liczące 34 strony wnioski pokontrolne na ok. 20 minut przed zaplanowaną konferencją prasową NFZ, na której podano wyniki. – Po wstępnej analizie wniosków pokontrolnych nasuwają się wątpliwości, np. co do zarzutu niewpisania w dokumentacji wyników sekcji zwłok, których do dziś szpitalowi nie udostępniono – mówi. – Wypowiedź konsultanta krajowego w zakresie perinatologii jest natomiast wyważona, powściągliwa w przedwczesnym orzekaniu o winie i uwzględniająca złożoność sytuacji klinicznej.
Zdaniem Budzowskiej wpływ na działanie lekarzy mogło mieć otoczenie prawne i wyrok TK zakazujący aborcji. Tymczasem w Sejmie wczoraj miała być omawiany projekt obywatelski ustawy zaostrzającej zakaz wprowadzający m.in. karanie kobiet. Głosowanie nad nim, które zdecyduje, czy przejdzie on do dalszych prac w Sejmie, przesunięto na dzisiaj. ©℗