Obecne przepisy nie pozwalają Ministerstwu Zdrowia (MZ) na kupowanie szczepionek, które nie są obowiązkowe. Ta przeciw HPV (wirus brodawczaka ludzkiego, wywołujący raka szyjki macicy), choć ma być refundowana, to będzie jedynie zalecana. To zaś uniemożliwia wydanie na nią ministerialnych pieniędzy.
Zmiana przepisów w tym zakresie miała pojawić się wraz z uchwaleniem ustawy o Funduszu Kompensacyjnym, który miał wprowadzić odszkodowania za odczyny niepożądane po szczepieniach. Projekt jednak, z powodu przepychanek politycznych, wypadł z prac w Sejmie i nic nie wskazuje na to, by miał wrócić do parlamentu do końca tego roku. Tym samym nie weszłyby w życie przepisy, które pozwoliłyby resortowi zdrowia na centralne zakupy szczepionek, które nie są w obowiązkowym kalendarzu szczepień. Konsekwencją będzie przesunięcie wprowadzenia szczepień przeciw HPV o kolejne miesiące. Nasi rozmówcy z MZ przyznają, że może być pewna trudność z szybką zmianą prawa.