Szpitale skarżą się na coraz większe braki kadrowe.
Na dobrą sprawę potrzeba lekarzy każdej specjalności – nie ukrywa Piotr Gołaszewski, dyrektor Śródmiejskiego Centrum Klinicznego. – Kłopoty dało się odczuć zwłaszcza przy tworzeniu szpitali covidowych – dodaje Edyta Hanszke-Lodzińska, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Wybuch pandemii pokazał, jak bardzo brakuje zakaźników, ale szpitale pilnie poszukują też anestezjologów, ratowników medycznych, radiologów czy internistów na oddziały chorób wewnętrznych.
– Problem widać szczególnie w szpitalach powiatowych, gdzie na tego rodzaju oddziały poszukiwane są całe zespoły specjalistów. Wiem, bo otrzymujemy telefony od takich placówek, by wspomóc je w zakresie kadrowym – mówi Kamil Szyszow z Miejskiego Centrum Medycznego w Łodzi, dodając, że zaczyna być też problem z chirurgami. – Ich średnia wieku to 50–60 lat, a nowa kadra napływa wolniej, niż starsi odchodzą na emeryturę – zauważa. Dlatego dyrektorzy placówek chwytają się każdej metody poszukiwania specjalistów. Do łask wróciły portale branżowe, ogłoszeniowe. Popularne zaczynają być też agencje pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.