Z danych DGP wynika, że w tym roku niedostępne dla pacjentów są oddziały w 95 placówkach. Rok temu w podobnym czasie jednakowe problemy zgłosiło 77 podmiotów. Najwięcej odnotowano w oddziałach śląskim i mazowieckim Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak tłumaczą pracownicy urzędów wojewódzkich, które również zbierają takie dane, powodem jest problem ze skompletowaniem kadry lekarskiej i pielęgniarskiej.
W przypadku Olsztyna dotyczyło to aż 11 oddziałów w tym roku, a ośmiu w ubiegłym. W przypadku Zachodniopomorskiego był to jedyny powód w tym i ubiegłym roku. Na Podkarpaciu przez braki kadrowe zawieszono oddziały w dwóch placówkach. – W latach 2020 i 2021 w województwie podlaskim dwa oddziały zaprzestały działalności. Oddział neonatologii funkcjonujący w strukturze organizacyjnej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Bielsku Podlaskim z powodu braku kadry lekarzy neonatologów i oddział dziecięcy funkcjonujący w strukturze organizacyjnej Szpitala Wojewódzkiego im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży z powodu braku kadry lekarzy pediatrów – wyjaśnia Kamila Ausztol z biura wojewody podlaskiego. – Powodem bywa też siła wyższa, np. konieczność przygotowania oddzielnej izby przyjęć dla pacjentów zakażonych wirusem – dodaje Agnieszka Strzępka, rzecznik wojewody lubelskiego.