Z jednej strony rząd ostrzega, że grozi nam czwarta fala epidemii i sektorowe obostrzenia. To dlatego tak ważne są szczepienia, których tempo wyhamowuje. Z drugiej – gdy przychodzi do rozkręcania na różne sposoby akcji informacyjnej – grzęźniemy w procedurach i tracimy cenny czas.
Tak było w przypadku rządowych środków na promocję szczepień w wymiarze lokalnym. Pierwszy raz informacja o tym, że samorządy otrzymają fundusze, ukazała się 24 maja. Ustalono, że gminy dostaną specjalny ryczałt: 10 tys. zł dla tych poniżej 30 tys. mieszkańców, 20 tys. zł dla gmin od 30 do 100 tys. mieszkańców, 30 tys. zł dla miejscowości od 100 do 500 tys. mieszkańców oraz 40 tys. dla dużych ośrodków powyżej 500 tys. osób.