Reklama
O tym, że cel ten zniknie z programu, informowaliśmy już na początku stycznia („Rząd nie zamierza dłużej wspierać prokreacji”, DGP nr 3/2021). Resort zdrowia przyznał, że szumnie zapowiadany plan, który miał zastąpić in vitro, skończył się fiaskiem, a efektów nie monitorowano – zgłosiło się do niego niespełna 7 tys. par, z tego 3,4 tys. ukończyło diagnostykę, a nieco ponad 1,5 tys. skierowano do dalszego leczenia. W ostatnich czterech latach na poprawę prokreacji wydano 45 mln zł, ale nie wiadomo, ile dzięki temu urodziło się dzieci.
Decyzja o rezygnacji z tego celu wywołała jednak kontrowersje, pojawiły się w tej sprawie liczne apele, a do projektu rozporządzenia zgłoszono wiele uwag. Podkreślano, jak duże znaczenie mają zadania w zakresie zdrowia prokreacyjnego polegające na szerzeniu świadomości dotyczącej m.in. pokwitania i przekwitania, płodności i niepłodności, planowania rodziny, zdrowia podczas ciąży, porodu i połogu. W związku tym w projekcie dodano działania: kreowanie postaw prozdrowotnych oddziałujących na zdrowie prokreacyjne oraz upowszechnianie rozwiązań systemowych w opiece prekoncepcyjnej i okołoporodowej. Mają być realizowane w ramach celu operacyjnego wyzwania demograficzne.
Resort w odpowiedzi na uwagi zgłoszone do projektu poinformował, że rozważana jest realizacja kolejnej edycji programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego lub dodanie procedur dotyczących leczenia niepłodności do koszyka świadczeń gwarantowanych. Zaznacza przy tym jednak, że większość świadczeń w zakresie diagnostyki oraz leczenia niepłodności finansowanych jest już przez NFZ.
Poza wyzwaniami demograficznymi w NPZ zapisano cztery inne cele: profilaktykę nadwagi i otyłości, profilaktykę uzależnień, promocję zdrowia psychicznego oraz zdrowie środowiskowe i choroby zakaźne. W każdym przewidziana jest lista działań szczegółowych. Zasadniczo celem NPZ jest zwiększenie liczby lat przeżytych w dobrej kondycji oraz zmniejszenie nierówności w zdrowiu. Przy realizacji obecnej edycji programu mają być uwzględnione zdrowotne skutki epidemii COVID-19. ©℗