Autopromocja

Szpitale chcą pieniędzy za każdy poród bez bólu

Jak wygląda wdrażanie standardów w opiece nad rodzącymi
Jak wygląda wdrażanie standardów w opiece nad rodzącymiDGP
14 grudnia 2012

Bartosz Arłukowicz obiecywał znieczulenie dla każdej rodzącej. Na razie nie ma na to szans. Od pół roku rozporządzenie wprowadzające zmiany jest konsultowane, a szpitale domagają się pieniędzy za znieczulanie.

Tym samym poród bez bólu to nadal tylko obietnica. Buntują się przeciw niemu głównie szpitale. Twierdzą, że musiałyby zatrudnić dodatkowych anestezjologów. – U nas znieczulenie bez wskazań medycznych w ogóle nie jest możliwe – informują pielęgniarki ze Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu. Niektóre placówki nadal pobierają opłaty za znieczulenie – to koszt rzędu 500 zł. Są jednak i takie, gdzie za znieczulenie nic się nie płaci. Tak jest np. w Szpitalu im. Rydygiera w Krakowie.

Sytuację ujednolicić w skali kraju miało wejście w życie standardów dotyczących łagodzenia bólu okołoporodowego. Jednak te są nadal konsultowane. Kłopotem jest wymóg całodziennego dyżuru pielęgniarki anestezjologicznej oraz anestezjologa na oddziale położniczym. Jak wynika z wyliczeń lekarzy, zabezpieczenie opieki anestezjologicznej na oddziale położniczym oznaczałoby miesięczne wydatki rzędu 50–60 tys. zł – łącznie z dyżurami. Dlatego zdaniem dyrektorów placówek rozwiązaniem byłoby zwiększenie odpłatności NFZ za poród.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.