Od orzeczeń sądu lekarskiego powinna przysługiwać apelacja, a nie jak obecnie kasacja - uważają senatorowie z komisji zdrowia i komisji ustawodawczej. W ich ocenie zapewni to odwołującym się lekarzom łatwiejszy dostęp do sądu.

Takie rozwiązanie, zawarte w przygotowanym przez komisję ustawodawczą projekcie nowelizacji ustawy o izbach lekarskich i niektórych innych ustaw, miałoby dotyczyć także ukaranych przez sądy zawodowe pielęgniarek i położnych, lekarzy weterynarii, farmaceutów i diagnostów laboratoryjnych.

W środę podczas wspólnego posiedzenia senackiej komisji zdrowia oraz komisji ustawodawczej odbyło się pierwszego czytanie projektu nowelizacji ustawy o izbach lekarskich. W myśl proponowanej noweli kasację wnoszoną do Sądu Najwyższego zastąpiłaby apelacja wnoszona do sądu okręgowego.

W ocenie senatorów proponowana nowelizacja zapewni ukaranym lekarzom rzeczywisty dostęp do sądu, bowiem kasacja jest środkiem nadzwyczajnym i nie zawsze daje możliwość odwołania się od orzeczeń sądów zawodowych. "Forma kasacji do Sądu Najwyższego wiąże się z pewnymi ograniczeniami, np. musi być ona sporządzona i podpisana przez adwokata lub radcę prawnego. Natomiast forma apelacji do sądu okręgowego jest łatwiejszą drogą" - podkreśliła senator Helena Hatka (PO).

Reklama

Jak dodała, choć obecnie obowiązująca ustawa nie wprowadza ograniczeń uzależniających możliwość wniesienia odwołania od rodzaju kary orzeczonej w postępowaniu dyscyplinarnym, to jednak poprzez nadanie temu środkowi prawnemu kształtu kasacji ogranicza prawo do drogi sądowej m.in. przez konieczność składania kasacji przez adwokata. Przypomniała, że Trybunał Konstytucyjny w 2010 r. stwierdził, że "ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności i praw".

W czerwcu 2010 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustawa o izbach lekarskich z 1989 r. była niezgodna z konstytucją w zakresie, w jakim wyłączała prawo lekarza ukaranego przez naczelny sąd lekarski w drugiej instancji karą upomnienia lub nagany, do wniesienia odwołania do sądu. Z początkiem 2010 r. weszła w życie nowelizacja tej ustawy, która przyznaje ukaranym lekarzom prawo do kasacji bez względu na rodzaj orzeczonej kary. Zgodnie z tymi przepisami kasacja wnoszona jest do SN i rozpatrywana jest w trybie Kodeksu postępowania karnego.

Senator Piotr Zientarski (PO) podkreślił, że apelacje powinny być składane do wydziałów karnych sądów okręgowych, ponieważ jest do nich powszechny dostęp. "Sądów apelacyjnych jest tylko kilkanaście, zaś sądy okręgowe są bardziej dostępne" - mówił.

Przeciwko zmianom obowiązujących przepisów opowiada się Naczelna Izba Lekarska. W opinii przesłanej do senatorów lekarze podkreślili, że funkcjonujące dziś przepisy są wystarczające. "Specyfika spraw związanych z odpowiedzialnością zawodową lekarza i lekarzy dentystów, którzy odpowiadają przed sądami lekarskimi przede wszystkim za naruszenia zasad etyki zawodowej, a nie za naruszenia prawa (czym zajmują się inne organy), nie przemawia za poddaniem ich orzecznictwa postępowaniu sądowemu sądów powszechnych (...)" - napisali lekarze.

Teraz projektem zajmie się izba wyższa parlamentu.