Wzrosły ceny wielu lekarstw na nowotwory, a dostęp do leczenia onkologicznego mocno ograniczono.
Szpital przy ul. Szaserów w Warszawie już odesłał pierwsze osoby, które zgłosiły się na chemioterapię w drobnocząsteczkowym raku płuc. W Klinice Onkologicznej wstrzymano niektóre typy leczenia u pacjentów chorych na raka jelita. Wielkopolskie Centrum Onkologiczne jeszcze podaje leki pacjentom, ale kupuje je za własne pieniądze. Jednak nie wiadomo, czy w przyszłym miesiącu będzie je na to nadal stać.
W ub. roku część leków onkologicznych była dostępna w ramach standardowego leczenia. Jednak resort zdrowia zdecydował, że od stycznia niektóre (m.in. na raka jelita grubego i trzustki) nie będą ogólnie dostępne, ale używane w programach terapeutycznych. Sęk w tym, że programy te nie weszły w życie. Ponadto, jak mówi prof. Piotr Wysocki z Wielkopolskiego Centrum Onkologicznego, bardzo zawężono wskazania, według których można leczyć tymi specyfikami pacjentów. W rezultacie nawet ci, którzy je przyjmowali, nie mogliby ich dłużej stosować. Na razie szpital kupuje te lekarstwa za własne pieniądze, ale liczy na to, że NFZ będzie je jednak refundował. Zwłaszcza że nie wchodzą one w zakres środków niestandardowych, na których refundację można składać wnioski, kiedy potrzebnego do terapii medykamentu nie można uzyskać w ramach zwyczajnego leczenia katalogowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.