Nowe placówki lecznicze oraz te, które poszerzyły swoją działalność, mają problem z wpisem do nowego rejestru prowadzonego przez wojewodów. Obowiązek uruchomienia elektronicznej wersji wprowadza ustawa o działalności leczniczej. Powodem jest brak nowego oprogramowania. Wszystko wskazuje, że sytuacja nieprędko się zmieni.

Jak dowiedział się „DGP”, problemem jest brak porozumienia między Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (które jest odpowiedzialne za stworzenie specjalnego oprogramowania obsługującego nowy rejestr podmiotów leczniczych) a firmą, która miała zadbać o modyfikację starego systemu. Na sporze cierpią placówki. Tylko te, które się zarejestrują, mogą startować w konkursach NFZ.

18,6 tys.  zakładów opieki zdrowotnej działa w Polsce

Spór między CSIOZ a firmą 4system jest zasadniczy, chodzi bowiem o pieniądze. Centrum uważa, że firma dbająca o dotychczasowy rejestr powinna dokonać jego korekty za darmo. Zupełnie innego zdania jest firma wykonawcza.

Według niej zmianę wprowadziły nowe przepisy, więc cała sprawa dotyczy nowego podmiotu. Wcześniej był rejestr zakładów opieki zdrowotnej, obecnie – podmiotów prowadzących działalność leczniczą. A to, w opinii wykonawcy, wymaga podpisania nowej umowy, a więc dodatkowych pieniędzy. Szefowie CSIOZ oraz 4system, choć nie chcą mówić o szczegółach, potwierdzają, że prace nad oprogramowaniem do nowego rejestru zostały wstrzymane, a rozmowy trwają.

– Doszło do różnic formalnych – mówi Dariusz Dołęga z 4system.

Natomiast Leszek Sikorski, dyrektor CSIOZ, zapewnia, że do 29 listopada sprawa będzie wyjaśniana.

Zapewnienia są jednak dość spóźnione. Kontraktowanie świadczeń przez NFZ już trwa (co prawda nie we wszystkich zakresach), a urzędy wojewódzkie, czekając na nowy rejestr, korzystają ze starego oprogramowania.

Wydają też zaświadczenia w wersji papierowej, a nie – jak przewiduje rozporządzenie ministra zdrowia do ustawy o działalności leczniczej – elektronicznej. Oznacza to dla nich dużo więcej pracy. Wojewoda ma na dokonanie wpisu do rejestru 30 dni. Dyrektorzy placówek medycznych obawiają się, że mogą nie zdążyć z dopełnieniem formalności, zanim zakończy się kontraktowanie. NFZ od szpitali, które przystępują do konkursu wymaga co prawda jedynie oświadczenia, ale o przedłożenie dokumentów potwierdzających wpis do rejestru poprosi, podpisując z nimi umowy.