Rząd ogłosił sukces naukowców, którzy stworzyli na zamówienie testy i urządzenia wspomagające respiratory. Żaden z produktów nie trafił do szpitali ani państwowych laboratoriów.
Kiedy wiosną Europa z przerażeniem patrzyła, jak SARS-CoV-2 rozkłada na łopatki włoską służbę zdrowia, polscy naukowcy zwarli szeregi. Byli przekonani, że na własną rękę jesteśmy w stanie wyprodukować najbardziej potrzebne artykuły.
Największą bolączką był wtedy niedobór testów. Lekarze obawiali się również, że w sytuacji, gdy do szpitali masowo zaczną trafiać chorzy na COVID-19, zabraknie respiratorów. Pierwszy problem postanowili rozwiązać naukowcy z Instytutu Chemii Bioorganicznej w Poznaniu, drugi – z Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej w Warszawie. Obydwa należą do Polskiej Akademii Nauk. ‒ Uznaliśmy, że skoro mamy swoje laboratorium, sprzęt i wiedzę, to spróbujemy stworzyć własny test ‒ mówi prof. Katarzyna Rolle z tej pierwszej instytucji.