statystyki

Dyrektor Szpitala im. Żeromskiego w Krakowie: Zmęczenie, gniew, zniechęcenie, strach. Rzeczywistości w szpitalach nie da się opisać [WYWIAD]

autor: Paulina Nowosielska17.10.2020, 18:00; Aktualizacja: 17.10.2020, 19:17
Nie jestem epidemiologiem, nie umiem stworzyć matematycznego wzoru przebiegu pandemii, a z fusów wróżyć nie zamierzam. Wiem tylko, że szpital musi być przygotowany nie na najbliższe dni, ale miesiące.

Nie jestem epidemiologiem, nie umiem stworzyć matematycznego wzoru przebiegu pandemii, a z fusów wróżyć nie zamierzam. Wiem tylko, że szpital musi być przygotowany nie na najbliższe dni, ale miesiące.źródło: ShutterStock

- Zamieniamy łóżka chirurgiczne czy internistyczne na covidowe. Po to, by ludzie nie umierali na ulicach - mówi Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego SPZOZ w Krakowie

Czy problemem w walce z pandemią jest za małe zaangażowanie personelu medycznego i „brak woli części środowiska”, jak to widzi np. Jacek Sasin?

Pełnienie najwyższych funkcji w państwie nie zwalnia z myślenia i odpowiedzialności za słowa.

Co pan przez to rozumie?

Dokładnie to, co powiedziałem: stawiając takie diagnozy, trzeba mieć minimalne oparcie w faktach. W tym celu zapraszam na SOR naszego szpitala. Pan wicepremier może tu zdobyć cenne obserwacje, które powinny skłonić go do refleksji. Zresztą analogicznie jest w każdej innej placówce, do której trafiają dziś pacjenci z COVID-19.

Wicepremier zdiagnozował też przyczyny niewłaściwej postawy części personelu. Strach. A strach, choć naturalny, jego zdaniem w środowisku lekarskim występować nie powinien.

To, że lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni z uporem powtarzają, iż potrzebują odpowiednich warunków do pracy, w tym zabezpieczenia, nie jest przejawem strachu, tylko odpowiedzialności. Nie spotkałem się ani razu w ciągu ostatnich miesięcy z postawą, że ktoś odmówił wykonywania obowiązków z obawy przed zakażeniem.

Pan się boi?

Oczywiście, że tak. Nikt nie chce chorować. Nikt nie chce być wyłączony z aktywności zawodowej. Ale jestem w szpitalu, nie zamierzam uciekać.

Najwyraźniej są też tacy, którzy się nie boją. Mówią, że pandemia jest wyolbrzymiona, że więcej osób umiera na grypę, a za rzekomą walką z koronawirusem postępuje zamach na nasze swobody obywatelskie…

Zawsze znajdą się ludzie o skrajnych poglądach. Nagłaśnianie koronasceptycznych postaw nie ma sensu i jest niebezpieczne. Dlatego proszę zwolnić mnie z komentowania tego, co mówią głupcy.

Na początku pandemii największym problemem dla personelu medycznego był brak środków ochrony osobistej, płynów do dezynfekcji. Dziś politycy mówią, że te środki są.

Dziś? Owszem, mogę powiedzieć, że jesteśmy zabezpieczeni na ok. dwa tygodnie i przy obecnej sytuacji epidemicznej. Ale żeby pracować bezpiecznie, móc cokolwiek zaplanować, powinienem mieć gwarancję na dwa, trzy miesiące. Jednak teraz innym palącym problemem stały się finanse. Doszliśmy do granicy absurdu. Muszę się upominać w NFZ o pieniądze dla szpitala, których nie mam, a które powinienem wypłacić pracownikom np. w ramach dodatków zakaźnych za pracę z pacjentami zakażonymi. Główny ciężar walki z COVID-19 ponoszą szpitale, które nie dostały w związku z tym tych dodatkowych gór pieniędzy, ale właściwie niemal żadnych pieniędzy, o których się głośno mówi. Nie mogę być niesprawiedliwy – otrzymaliśmy naprawdę duże kwoty od prezydenta Krakowa, wojewody, marszałka z przeznaczeniem na sprzęt i środki ochrony osobistej. Natomiast na działalność bieżącą z NFZ każda kwota, którą dostaliśmy jako tzw. ryczałt covidowy, została nam przez NFZ odliczona z ryczałtu podstawowego. Bilans musi wyjść na zero – co dostaliśmy, trzeba zabrać. Dlatego od kilku miesięcy systematycznie zadłużam szpital, nie płacąc na bieżąco zobowiązań. Do dziś nie wiem, jak ostatecznie będzie wyglądało rozliczenie z NFZ, skoro nie możemy świadczyć tych wszystkich usług, które mieliśmy zakontraktowane. Powinienem mieć też dodatkowe środki na godziny nadliczbowe, których przybywa. Ludzie chorują, idą na kwarantannę. Zrezygnowaliśmy już nawet z codziennego podliczania, ile osób jest wyłączonych z pracy. Inni po prostu wiedzą, że muszą te dziury załatać. Żeby te problemy się zmniejszyły, szpitale włączone do walki z COVID-19 powinny mieć finansowanie wyższe o 20 proc. co najmniej. Łatwiej byłoby też o ludzi. Lekarz na kontrakcie zarabia 8–9 tys. zł. To ładnie wygląda na papierze. W praktyce, po odliczeniu składek i podatku, na rękę zostaje niewiele więcej niż połowa. Specjalista poza szpitalem bez trudu zarobi dwa razy tyle. I to bez nieustannego narażania własnego zdrowia.

Zawsze można powiedzieć, że lekarz pracuje dla idei…


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • bee(2020-10-17 20:04) Zgłoś naruszenie 78

    Niech Jacek Kurski odda 2 mld PLN na szpitale. Nie są to pieniądze Dojnej zmiany tylko zwykłych podatników. Długo jeszcze będziemy okradani przez Kaczafiego i jego mafię? Szpitale. lekarze pielęgniarki potrzebują natychmiastowego wsparcia. J. Kurski, który okradł tych ludzi urządza nam cyrk z niewinnym Giertychem i Krauzem. Czyli stos niewinnych a winny z błogosławieństwem oszusta Rydzyka - uśmiecha się z ekranu do okradzionych i mówi, że nie z nim Trzask i Giertych będzie robił takie numery.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Wiktor(2020-10-17 21:58) Zgłoś naruszenie 73

    A głupki popierające Po twierdzą, że nie ma pandemii

    Odpowiedz
  • ?(2020-10-17 23:28) Zgłoś naruszenie 45

    A dlaczego Marek i Wiktor chcą rozliczyć tylko PO I Nowaka?? Należy zacząć rozliczanie od 1989 r. Na czele złodziei stoi Episkopat i cała ferajna z czarnej mafii. Teraz rozsiewa koronowirusa i wierni za to chętnie płacą.. Kaczafii działał przy L. Wałęsy i do dziś działa. Ludzie dojnej zmiany rozkradają kraj w stylu kościelnym. Kwacha za ustawę reprywatyzacyjną = oszustów i złodziei u nas dostatek - a uwielbianego Ojczulka nie będziemy rozliczać?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane