Opiekun medyczny wykona test na koronawirusa, a położna udzieli świadczeń nie tylko kobietom, nie będzie trzeba też mieć skierowania do psychologa – to niektóre ze zmian wprowadzanych przez nową specustawą zdrowotną
Trwają prace nad ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu. Jej projekt został przyjęty przez rząd w trybie obiegowym i wkrótce powinien trafić do Sejmu.
Przewiduje on zmiany w wielu ustawach – mają one m.in. umożliwić prawidłowe kształcenie pracowników medycznych pomimo pandemii, a także usprawnić udzielanie świadczeń – również przez wprowadzanie rozwiązań informatycznych dla pacjentów oraz ułatwić rozliczenia z NFZ.
Reklama

Reklama

Więcej elastyczności

Jedną z najważniejszych zmian dla pacjentów jest czasowe zniesienie skierowań do psychologów dla dorosłych. Autorzy projektu argumentują to wzrostem popytu na tego rodzaju usługi w związku z pandemią.
– To rozwiązanie jest korzystne dla pacjentów i powinno być wprowadzone na stałe – przekonuje Katarzyna Sarnicka, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów. Jej zdaniem ułatwi to dostęp do psychologa. Przekonuje, że zniesienie skierowań powinno zostać rozszerzone na dzieci i młodzież.
Projektowana ustawa rozszerza również niektóre uprawnienia pracowników medycznych, m.in. po to, by zapewnić lepszy dostęp do testów na koronawirusa. Będą mogli je wykonywać opiekunowie medyczni.
– Pozwoli to nie tylko lepiej wykorzystać potencjał tej grupy zawodowej, ale przede wszystkim odciążyć diagnostów laboratoryjnych i pielęgniarki w wykonywaniu, po odpowiednim przeszkoleniu, tej prostej technicznie czynności – wskazuje Bartosz Mikołajczyk, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Opiekunów Medycznych.
Dodaje, że projekt sankcjonuje coś, co już i tak miało miejsce.
Projektowane zmiany umożliwią również położnym czasowe udzielanie świadczeń wszystkim pacjentom (chodzi m.in. o świadczenia diagnostyczne, rehabilitacyjne, zlecenia lekarskie w procesie leczenia; nie będą miały jedynie prawa do orzekania o zakresie i rodzaju świadczeń opiekuńczo-pielęgnacyjnych). Zakres ich zadań będzie więc niemal taki sam jak pielęgniarek.
Środowisko pielęgniarek i położnych obawia się jednak tych zmian – zdaje sobie sprawę, że to potrzeba chwili, jednak uważa, że są one za daleko idące.
– To dwa odrębne zawody, które mają różne kompetencje – podkreśla Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.
Zwraca uwagę, że położna w toku kształcenia nabywa umiejętności i wiedzę potrzebną do opieki nad kobietą w ciąży i noworodkiem, natomiast osoba, która wykonuje zlecenie lekarskie, musi np. znać działanie leku. Wskazuje przy tym, że rozszerzenie uprawnień położnych może się wiązać z późniejszymi roszczeniami wynikającymi z niepoprawnego wykonania przez nie świadczeń.
– W niektórych szpitalach, przekształconych w jednoimienne, położne udzielają świadczeń zdrowotnych również mężczyznom i wykonują szereg czynności, których nie powinny. W takich przypadkach NIPiP reaguje, aby uzmysłowić dyrektorowi, że może to rodzić określone konsekwencje i jest niezgodne z przepisami – podkreśla Mariola Łodzińska.

Przełożone egzaminy

Możliwość zdawania egzaminu specjalizacyjnego (PES) na ostatnim roku szkolenia oraz odwołania jego części – to najważniejsze zmiany, które nowa ustawa wprowadzi w kształceniu lekarzy. To pierwsze rozwiązanie jest postulowane przez młodych lekarzy od lat.
– Nie powinno być tak, że ktoś najpierw musi zaliczyć szkolenie specjalizacyjne, a później zdawać egzaminy państwowe, gdyż to wymusza przymusowe bezrobocie – mówi Michał Bulsa, przewodniczący komisji ds. młodych lekarzy NRL.
Wyczekiwaną zmianę wprowadzić miała nowelizacja ustawy o zawodzie lekarza, jednak prace nad nią się przeciągają (obecnie na rozpatrzenie przez Sejm czekają poprawki Senatu). Tymczasem stało się to jeszcze pilniejsze w okresie pandemii, ponieważ z jej powodu odwołano wiele kursów, przeprowadzanych jest mniej zabiegów – co wydłuża specjalizację. Rozwiązaniem tego problemu, zawartym w projekcie, jest umożliwienie kierownikowi specjalizacji wydania zaświadczenia o tym, że lekarz pomimo niewykonania wszystkich zabiegów potrafi je zrobić. Zdaniem Michała Bulsy w dobie pandemii jest to uzasadnione.
Kolejna istotna dla młodych lekarzy zmiana to możliwość odwołania części PES. Wiele egzaminów, które miały się odbyć w sesji wiosennej, odłożono z powodu koronawiursa. Lekarze znaleźli się w stanie zawieszenia. Dlatego w projekcie zamieszczono przepis, który pozwoli na przeprowadzenie egzaminu w jednej formie – ustnej bądź pisemnej, jeśli ze względów bezpieczeństwa nie będzie możliwości przeprowadzenia obydwu części. Decyzję w tej sprawie podejmować ma minister zdrowia.
Projektowana ustawa ma również wprowadzić pewne ułatwienia w szkoleniu specjalizacyjnym dentystów (w przypadku których wiele jednostek szkolących zawiesiło działalność z powodu epidemii), a także m.in. farmaceutów i fizjoterapeutów oraz kształceniu podyplomowym pielęgniarek i położnych.

Procedury online

Projekt przewiduje również stworzenie Systemu Obsługi Importu Docelowego (SOID), który zapewni obieg zapotrzebowania w formie elektronicznej pomiędzy lekarzem, konsultantem oraz ministrem zdrowia. Chodzi o sprowadzanie z zagranicy leków niedopuszczonych do obrotu w Polsce, a niezbędnych dla konkretnego pacjenta. Nowy system ułatwić ma też pracę aptekom i hurtowniom farmaceutycznym, które będą zapotrzebowania realizować.
Zmienić się mają też procedury, związane z finansowaniem świadczeń uzyskiwanych poza granicami kraju. Wprowadzono m.in. możliwość składania wniosków drogą elektroniczną i nałożono na NFZ obowiązek zapewnienia pacjentowi przebywającemu w zagranicznym szpitalu miejsca dalszego leczenia w kraju lub wskazania placówki, która go przejmie.
W projekcie zaproponowano również wydłużenie, w drodze aneksowania obowiązujących umów, okresu rozliczeniowego dla lecznic działających w ramach sieci szpitali – aby obejmował on dłuższy czas niż rok kalendarzowy 2020. W wyniku pandemii wielu świadczeniodawców rozliczających się w formie ryczałtu generuje bowiem mniejszy zysk.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy przyjęty przez rząd