Naczelna Rada Lekarska popiera rozwiązania, które pozwolą na łatwiejsze przyłączenie się do systemu informatycznego P1. Negatywnie ocenia jednak propozycję wprowadzenia kar za niewykonanie tego obowiązku.
Samorząd lekarski odniósł się do projektu nowelizacji rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, tzw. OWU (Dz.U. z 2016 r. poz. 1146 ze zm.). Zaproponowano w nim wprowadzenie obowiązku podłączenia się świadczeniodawców do Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępnienia Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych (system P1), co jest warunkiem wystawiania przez nich recept i skierowań w postaci elektronicznej. Ponieważ wystawianie e-recept będzie obowiązkowe już od nowego roku, każda placówka mająca umowę z NFZ musi mieć taką możliwość. Świadczeniodawca, który znajdzie się poza systemem P1, nie będzie bowiem w stanie wykonać obowiązków nałożonych na niego przepisami ustawy z 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 408 ze zm.).
Dlatego w projekcie zaproponowano kary umowne za niewykonanie tego obowiązku. Szpitale będą musiały zapłacić 5 tys. zł, a pozostałe placówki – 1 tys. zł. Choć e-recepta będzie obowiązkowa od 8 stycznia 2020 r., przepis o karach wejdzie w życie dopiero pół roku później (1 lipca).
Reklama
Jednocześnie w rozporządzeniu sprecyzowano, że przez podłączenie do systemu P1 należy rozumieć uzyskanie przez świadczeniodawcę specjalnego certyfikatu do uwierzytelnienia lub założenie konta w aplikacji gabinet.gov.pl (przygotowanej przez resort zdrowia).

Reklama
Ten ostatni zapis NRL oceniła pozytywnie. – Wprowadzenie takiej możliwości stanowi realizację postulatu samorządu lekarskiego wielokrotnie zgłaszanego Ministerstwu Zdrowia – wskazano w opinii do projektu.
Zdecydowanie bardziej krytycznie lekarze ocenili natomiast zapis o możliwych karach. – W ocenie NRL wprowadzanie rozwiązań zmierzających do cyfryzacji w ochronie zdrowia nie powinno być sankcjonowane karami umownymi. Tworzenie systemu informatycznego powinno opierać się na zasadach dobrowolności, zachęt (finansowych lub fiskalnych), a dopiero w dalszej perspektywie czasowej na ewentualnych metodach dyscyplinujących – przekonuje samorząd.
NRL kwestionuje również wysokość obu projektowanych kar, wskazując, że każda sankcja pieniężna nakładana na świadczeniodawcę pomniejsza pulę przeznaczoną na leczenie chorych. – Ponadto różnica pomiędzy karą przewidzianą dla szpitali a dla pozostałych podmiotów powinna być większa. Kwotowo określona kara pieniężna będzie miała istotnie różny stopień dolegliwości dla dużego szpitala klinicznego niż dla lekarza wykonującego indywidualną praktykę lekarską – przekonuje NRL.
Wiceminister Janusz Cieszyński tłumaczy, że zaproponowane kwoty są określone kwotowo właśnie dlatego, by nie były dla placówek przesadnie dotkliwe. Zwraca uwagę, że standardowa kara nakładana za złamanie warunków umowy to 2 proc. wartości kontraktu, co jego zdaniem byłoby nieadekwatne w przypadku tego przewinienia. Zaproponowane w projekcie kwoty w ocenie resortu są proporcjonalne. Wiceminister jednak podkreśla, że rządzącym nie zależy na karaniu świadczeniodawców, ale doprowadzeniu do tego, by każda placówka była w stanie wystawiać elektroniczne recepty i skierowania.
– Wprowadzamy to do OWU, bo nie mamy wyboru, ustawa nakłada taki obowiązek, więc ministerstwo musi wymagać od podmiotów, z którymi ma bezpośrednie relacje poprzez umowy z NFZ, żeby się podłączały do systemu. (…) Absolutnie nie jest naszym celem karanie kogokolwiek, wymuszanie czy jakiekolwiek inne agresywne działania. Zależy nam na tym, by to zrobić w dialogu – stąd szkolenia, stąd zachęty finansowe – zapewnia Janusz Cieszyński.
Etap legislacyjny
Projekt po konsultacjach