statystyki

Od lipca na SOR-ach będą obowiązywać jednolite zasady segregacji medycznej

autor: Klara Klinger, Agata Szczepańska04.04.2019, 08:13; Aktualizacja: 04.04.2019, 08:13
4–5 godzin – tyle powinien wynosić maksymalny czas oczekiwania na szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR). Dodatkowo ma być przeprowadzany tzw. retriage, czyli sprawdzenie, czy pacjent został przypisany do odpowiedniej kategorii i czy na pewno może czekać na udzielenie pomocy.

4–5 godzin – tyle powinien wynosić maksymalny czas oczekiwania na szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR). Dodatkowo ma być przeprowadzany tzw. retriage, czyli sprawdzenie, czy pacjent został przypisany do odpowiedniej kategorii i czy na pewno może czekać na udzielenie pomocy.źródło: ShutterStock

4–5 godzin – tyle powinien wynosić maksymalny czas oczekiwania na szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR). Dodatkowo ma być przeprowadzany tzw. retriage, czyli sprawdzenie, czy pacjent został przypisany do odpowiedniej kategorii i czy na pewno może czekać na udzielenie pomocy.

To zmiany planowane przez resort zdrowia, które mają poprawić bezpieczeństwo na oddziałach ratunkowych. Wczoraj rozpoczęły się kontrole w szpitalach, gdzie na SOR-ach lub w izbach przyjęć doszło do śmierci bądź pogorszenia stanu zdrowia pacjentów.

Ministerstwo chce, aby od października na każdym oddziale ratunkowym był ktoś, kto podzieli pacjentów od najpilniejszych przypadków po te najlżejsze. Od lipca – zgodnie z ustawą z 21 lutego 2019 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 399) – na wszystkich SOR-ach mają obowiązywać jednolite zasady segregacji medycznej (triage’u). Po ostatnich dramatycznych przypadkach zaproponowano, by wprowadzić obowiązkową drugą weryfikację, czy pacjent został prawidłowo zakwalifikowany – od tego zależy bowiem czas oczekiwania na konsultację lekarską. – Retriage funkcjonuje na świecie. Przeprowadza go osoba, której rolą jest tylko ponowne sprawdzenie, czy stan pacjentów się nie pogorszył. Bo to się zdarza – mówi minister Łukasz Szumowski. I zapowiada, że szpitale, które takie rozwiązanie wprowadzą, będą premiowane.


Pozostało jeszcze 42% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • polka(2019-04-05 07:24) Zgłoś naruszenie 91

    To będzie się nazywał triaż .To jest dopiero bubel. Prośba do lekarzy , którzy jeszcze coś maja do powiedzenia . Zróbcie porządek i nie pozwólcie na wdrażanie głupich pomysłów. Podobnie jak w zakładzie pracy . Przyjmując się do pracy każdy pracownik służby zdrowia ma zakres czynności napisany przez DZIAŁ KADR i godziny pracy , który przyjmuje lub nie. Nie ma potrzeby jeszcze dublowania i wdrażania głupich pomysłów , za takie pomysły jeszcze programiści otrzymują wysokie pensje. A my za to płacimy .Służba zdrowia jest od leczenia, a nie od podkreślania urody , lub poddawania naszej wytrzymałości na ból. Nam nie potrzebne jest udawanie , że nami się tak bardzo zajmują, zdobiąc wstążkami. Może od urody i koloru oczu pacjenta będzie kolor czerwony i niebieski . A tym którzy cierpią i wiją się z bólu i dopominają się żeby od razu lekarz ich zbadał , przypiąć wstążkę koloru żółtego . Kolor żółty kojarzy się z pomocą psychiatryczną . Czy oto chodzi? To nie jest żadna organizacja , to jest dublowanie pracy i udawanie , że coś się robi . Ja się na to nie zgadzam!

    Odpowiedz
  • sn(2019-04-04 22:39) Zgłoś naruszenie 80

    To co teraz się dzieje na SORach to jest totalny horror i udręka ,nędza, drętwota .lekceważenie ludzi chorych , wyłazi ze wszystkich stron. Mordownia cierpiących ludzi za nasze mldy , ludzie siedzą przez cała noc na krzesłach (pryczach we własnych ubraniach,butach itp) czekają po 240 ,360 minut ,skręcając się z bólu bez nawet znieczulenia,obsługa chodzi jakby nie widziała . Umierają z braku adekwatnej pomocy , MZ sknoćił tą poprawę systemu totalnie ,nie widać żadnych reakcji władzy na poprawę zła, w szpitalach (np. nie tylko śląskie ale i Bielańskim mordownia) , przychodniach (przyjmuje 1-2 lekarz POZ a 3ech na zwolnieniu -tłumy ludzi,nikt nie sprawdza jz NFZ jakości obsługi pacjentów np.ZOZ Szajnochy) . Nowa Lepsza Zmiano potrzeba to pilnie poprawić !!!.Czekamy !.

    Odpowiedz
  • Jola(2019-04-05 12:13) Zgłoś naruszenie 70

    Czytam i oczom nie wierzę. Jednym słowem dołożono obowiązków służbie medycznej. Teraz pacjenci zamiast 8 godzin będą czekać 12.Czy nikt nie widzi, że problem jest w organizacji pracy w szpitalu i braku lekarzy? Czy ktokolwiek wie, jak lekarz z SORU musi walczyć z ordynatorem oddziału o przyjęcie pacjenta na oddział?Nieraz jest normalnie mobingowany.To dlatego pacjent jest wożony od jednego szpitala do drugiego. Panowie ministrowie obudźcie się bo doprowadzicie do tego,że lekarze nie będą chcieli pracować na sorach. Po prostu to ponad siły i strasznie duża odpowiedzialność.Do tego dochodzi ogólne szczucie obywateli na lekarzy. A poza tym w Polsce nie ma przymusu pracy więc nie jeden lekarz zapewne się przebranżowi. Praca w tym syfie jest coraz bardziej niebezpieczna - dla lekarzy i pacjentów.

    Odpowiedz
  • doktorek(2019-04-04 13:13) Zgłoś naruszenie 50

    PAPIER PRZYJMIE WSZYSTKO, JAK WIDAĆ PACJENCI ZNIOSĄ WSZYSTKO...DR ARMAGEDDON NADCHODZI.

    Odpowiedz
  • Niech to będzie przestroga dla młodego pokolenia(2019-04-06 07:07) Zgłoś naruszenie 20

    Na taki temat powinno zabrać głos co najmniej ze 100 osób. A tu cisza . Podobnie jak w Przychodniach , SORACH . Co nas pacjentów powinna obchodzić struktury organizacyjne w służbie zdrowia. Po co jest Administracja , po co jest Dział Kadr . i wszystkie piony zarządzające. PO co jest ten Narodowy Fundusz Zdrowia , jak nie widzi , że jest porządny bałagan. Cierpią pacjenci , ale również porządny personel , który jest wykorzystywany . Bo się zachowuje poprawnie . Nie pyszczy do człowieka chorego , tylko pomaga i służy pomoca. To pracują za dużo i za marne wynagrodzenia. Po co Ministerstwo Zdrowia jest jak nie widzi i nie potrafi naprawić i zrobić porządku . Dlaczego w Budownictwie i w innych Dziedzinach w dużych , małych zakładach pracy . Odpowiedzialność spoczywa na Inspektorach nadzoru. Każdy musi znać i przestrzegać BHP. A w służbie zdrowia nie mogą sobie poradzić z prostymi czynnościami . Zwala się na brak lekarzy , pielęgniarek i ratowników.Zamiast wymagać rzetelnej i sumiennej pracy i przestrzegania godzin pracy.Doczekaliśmy się czasów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane