Profilaktyczne usuwanie piersi za pieniądze z NFZ – eksperci, oceniający pomysł na zlecenie ministra zdrowia, poparli to rozwiązanie.
Rak piersi w Polsce / Dziennik Gazeta Prawna
Rada Przejrzystości przy AOTMiT – Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji analizowała, czy jest sens, żeby profilaktyczna amputacja piersi była finansowana z państwowych pieniędzy. Wniosek: jak najbardziej. Rada wskazała liczne badania naukowe udowadniające, że jest to jak najbardziej zasadne. I to nie tylko pod kątem zdrowotnym. Mogłoby z niej korzystać nawet pół tysiąca kobiet rocznie. U tych najbardziej zagrożonych mastektomia może zmniejszyć ryzyko raka piersi z kilkudziesięciu do kilku procent.

Obliczyć koszty

Reklama
Prócz korzyści zdrowotnych istotna jest także kwestia wydatków. Zdaniem prof. Jacka Jassema, byłego szefa Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, który opiniował projekt, bardzo kosztowny jest wieloletni nadzór nad kobietami z grupy wysokiego ryzyka. Kobiety, u których wykryto geny odpowiedzialne za pojawienie się choroby, muszą systematycznie poddawać się kontrolom lekarskim, robić dodatkowe, często kosztowne badania (np. rezonans magnetyczny).

Reklama
Kosztem jest także późniejsze leczenie raka (chemioterapia, radioterapia i leki). Tego wszystkiego można uniknąć dzięki profilaktycznej amputacji. Zdaniem ekspertów nie do przecenienia są także aspekty psychologiczne.

Odtworzyć pierś

Obecnie w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych można wykonać badania diagnozujące, czy ma się gen wywołujący chorobę. Nie ma jednak żadnych dalszych zaleceń, co dalej z takimi kobietami robić. Według specjalistów to, że możliwe jest sfinansowanie diagnozy, ale nie ma już pieniędzy na leczenie, jest kłopotliwe i dla kobiet, i dla lekarzy.
Dlatego zarówno prof. Arkadiusz Jeziorski, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii onkologicznej, jak i prof. Zbigniew Kojs, konsultant w dziedzinie ginekologii onkologicznej, jednoznacznie poparli wprowadzenie profilaktyki w postaci mastektomii jako świadczenia gwarantowanego.
Proponowane jest także finansowanie albo rekonstrukcji piersi, albo protezy, jeżeli pacjentka nie zdecyduje się na kolejny zabieg. Obecnie co do zasady Narodowy Fundusz Zdrowia nie finansuje ani usuwania piersi, ani tym bardziej odtwarzania piersi u zdrowych kobiet. Onkolodzy w nieoficjalnych rozmowach przyznają jednak, że zdarza im się takie operacje przeprowadzać bezpłatnie u kobiet, u których wykryto mutacje genów wskazujące na zwiększone ryzyko raka.

Oznaczyć geny

Z profilaktycznego usuwania piersi mogłyby korzystać nosicielki mutacji genu BRCA1 i BRCA2. U kobiet z BRCA1 prawdopodobieństwo rozwoju raka w ciągu życia wynosi do 50–80 proc. U tych z BRCA2 – od 30 do 60 proc.
Jak wynika z naszych informacji, AOTMiT w najbliższych dniach już formalnie wyda pozytywną rekomendację. O tym, czy zostanie to wpisane do koszyka świadczeń gwarantowanych, ostatecznie zadecyduje minister zdrowia Łukasz Szumowski. Już kilka razy zapowiadał, że jeżeli będzie pozytywna opinia, to będzie chciał wprowadzić takie rozwiązanie w życie. Jak przekonywał: trzeba zapobiegać, a nie tylko leczyć.
– Tylko kiedy to się stanie? – pyta Wojciech Wiśniewski z Fundacji Alivia, reprezentującej pacjentów. Wskazuje, że wprowadzenie bezpłatnego dla pacjentek profilaktycznego usuwania piersi było obiecywane już dwa lata temu. Miało się pojawić wraz z wprowadzeniem breast cancer unitów, czyli ośrodków skupionych na leczeniu tylko nowotworów piersi. Tego rozwiązania jednak wciąż nie ma. Ma się pojawić wraz z całościowymi zmianami w leczeniu onkologicznym, zapowiadanym na koniec tego roku.
Podobnie sytuacja wygląda z profilaktycznym usuwaniem jajników. Tu pozytywna rekomendacja została wydana przez AOTMiT już w lutym (również na prośbę resortu zdrowia). Na początku czerwca pojawił się nawet projekt rozporządzenia, które miało doprowadzić do tego, aby pacjenci mieli dostęp do leczenia. Decyzji resortu nadal jednak nie ma. Jak przekonuje ministerstwo, trwa analiza uwag zgłoszonych podczas konsultacji publicznych.
– Wkrótce projekt zostanie przekazany do Rządowego Centrum Legislacji z wnioskiem o rozpatrzenie przez komisję prawniczą. Proponowany w projekcie termin wejścia w życie to 14 dni od dnia ogłoszenia – przekonuje Krzysztof Jakubiak, dyrektor Biura Prasy i Promocji resortu.
Zachorowanie na raka jajnika grozi ok. 40–50 proc. nosicielek mutacji BRCA1/2. Tymczasem z badań wynika, że usunięcie jajników jest jedynym możliwym działaniem profilaktycznym. Ten typ nowotworu bardzo trudno wykryć. Zdarza się, że przez 10 lat rozwija się bezobjawowo. Wycięcie zmniejsza ryzyko do 4 proc. Redukuje też niebezpieczeństwo nowotworów piersi. Kobiety z grupy wysokiego ryzyka mogłoby skorzystać z obu możliwości profilaktycznych.
Minister ma też zdecydować o refundacji usunięcia jajników