Gdy osoba wystawiająca receptę nie określi poziomu odpłatności leku, pracownicy aptek będą mieli obowiązek weryfikacji wskazań do refundacji wynikających z wieku lub płci pacjenta. Farmaceuci protestują przeciwko takim przepisom.



Mają one wynikać z nowego rozporządzenia w sprawie recept, którego konsultacje właśnie się kończą.
Reklama
Projekt przewiduje szereg sytuacji, w których możliwe będzie zrealizowanie recepty, jeżeli nie ma na niej niektórych danych, wpisano je w sposób nieczytelny lub błędny. Stanowi m.in., że gdyby nie został właściwie określony poziom odpłatności w przypadku leku, który występuje w więcej niż jednej cenie, wydaje się go za tę najwyższą, chyba że byłoby to niezgodne z objętymi refundacją wskazaniami, ograniczonymi wiekiem lub płcią. Wówczas należy go wydać z poziomem odpłatności odpowiadającym wiekowi lub płci pacjenta. To właśnie na te zapisy nie zgadzają się farmaceuci, którzy zorganizowali akcję wysyłania w tej sprawie listów do resortu zdrowia.
– Pracownicy aptek nie mają wiedzy na temat celu stosowania leku przez pacjenta, a tym samym wskazań do refundacji przepisanego mu medykamentu. Wiedza na temat płci i wieku nie jest bowiem wystarczająca, aby rozstrzygnąć, czy pacjent spełnia wymogi dotyczące wskazania do uzyskania refundacji – przekonują farmaceuci. Apelują, by usunąć zapisy nakładające na pracowników aptek obowiązek weryfikacji takich uprawnień.
Nowe rozporządzenie unifikuje w jednym akcie prawnym zasady dotyczące realizacji recept wystawionych przez wszystkie osoby, które mają do tego uprawnienia, m.in. lekarzy, dentystów, felczerów, pielęgniarki i położne. Konieczność przygotowania dokumentu wynika ze zmiany upoważnienia do jego wydania wprowadzonej ustawą o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem e-recepty (Sejm przyjął ją 1 marca, obecnie pracuje nad nią Senat).
Etap legislacyjny
Projekt po konsultacjach