Minister zdrowia sprowadził lek dla chorej, ale nie zgodził się na zwrot kosztów. Pacjentka poskarżyła się do sądu, a w sprawę włączyła się Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Reklama



Kobieta cierpi na schorzenie objawiające się silnymi bólami nóg, które uniemożliwiają jej normalne funkcjonowanie. Pomocny w zredukowaniu tych dolegliwości mógłby okazać się lek zawierający susz z konopi. Niestety minister zdrowia nie wyraził zgody na jego refundację. W skardze do sądu zarzucono mu m.in. brak indywidualnego podejścia do sprawy i ignorowanie własnego, zadeklarowanego publicznie stanowiska co do dostępności i celowości leczenia marihuaną. Podkreślono też, że skoro minister wydał zgodę na sprowadzenie leku, to tym samym potwierdził, że jest on niezbędny dla skarżącej. Tym bardziej zaskakująca jest odmowa jego refundacji, która w praktyce, ze względu na sytuację finansową pacjentki, uniemożliwia jego użycie.
W opinii skarżącej decyzja ministerstwa powinna brać pod uwagę gwarancje konstytucyjne. A w ich świetle decydującą przesłanką w przypadku refundacji indywidualnej powinna być skuteczność danego leku u konkretnego pacjenta.
Wskazano także, że odmowa zwrotu kosztów jedynego leku przynoszącego ulgę w konkretnej sytuacji finansowej jest faktycznym odebraniem kobiecie prawa do leczenia bólu. Taka decyzja jest nie tylko sprzeczna z prokonstytucyjną wykładnią ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1536), ale również ze znowelizowaną niedawno ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1318).
HFPC przypomina, że na problem nieskutecznego leczenia bólu zwrócił uwagę specjalny sprawozdawca ONZ ds. tortur i okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania, który opublikował raport poświęcony m.in. naruszeniom praw człowieka, do których dochodzi w placówkach ochrony zdrowia. Odmowa dostępu do skutecznej terapii bólu została wymieniona jako przykład tego rodzaju naruszeń.