Ubyło nie tylko organizatorów turystyki, ale też przedsiębiorstw ułatwiających nabywanie powiązanych usług turystycznych, jak określa się w oficjalnej nomenklaturze pośredników. 394 firmy wciąż mają zawieszoną działalność gospodarczą - w stosunku do 2019 r. jest to wzrost ponad ośmiokrotny. Zdaniem ekspertów to i tak dobry wynik, gdy weźmie się pod uwagę, że w 2020 r. turystyka praktycznie została zablokowana. Przed większym spadkiem rynek uratowało m.in. pomoc z Turystycznego Funduszu Zwrotów powołanego w ramach Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Wypłacono z niego podróżnym ponad 200 mln zł.
- Nie było zmian na rynku dużych i średniej wielkości organizatorów i pośredników turystycznych. Jeśli ktoś wycofał się z działalności, to były to małe, lokalnie działające podmioty - zauważa Jacek Dąbrowski, ekspert z Instytutu Badań Rynku Turystycznego.