statystyki

50 milionów pasażerów na lotniskach. Liczba podróżnych ciągle rośnie

autor: Krzysztof Śmietana14.01.2020, 08:20; Aktualizacja: 14.01.2020, 08:41

źródło: DGP

Liczba podróżnych ciągle rośnie, ale już nie tak gwałtownie jak w poprzednich latach. Dynamika musiała wyhamować, choćby z braku inwestycji, które zwiększałyby przepustowość portów.

Dokładnej liczby podróżnych w 2019 r. jeszcze nie obliczono, ale w spółce, która zajmuje się przygotowaniami do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, wstępnie szacuje się, że udało się zbliżyć albo nawet przebić barierę 50 mln. Podobne dane ma też Związek Regionalnych Portów Lotniczych. Wzrost o 7–8 proc. oznacza, że przewozy lotnicze rosną, choć już nie tak gwałtownie jak jeszcze rok czy dwa lata temu, gdy było to 15–16 proc.

Grubo ponad jedna trzecia ruchu przypada na Lotnisko Chopina, przez które w 2019 r. przewinęło się 18,86 mln podróżnych. – To wzrost o 6,2 proc. – mówi Piotr Rudzki, rzecznik Okęcia. Pasażerów nie przybywa w takim tempie jak choćby w 2017 r., kiedy odnotowano skok aż o 23 proc. Możliwości lawinowego przyrostu liczby pasażerów nie ma, bo w niektórych porach port jest wykorzystywany w 100 proc. – To było widać choćby latem – zaznacza Piotr Rudzki. W ostatnim czasie na Okęciu prowadzono tylko nieduże prace, które mają poprawić przepustowość. Między innymi nieco przebudowano punkty kontroli dokumentów dla podróżujących poza strefę Schengen, a także dla przesiadających się w Warszawie między tymi strefami. Zwiększono liczbę punktów kontrolnych z 12 do 18. Jednak Ministerstwo Infrastruktury zatrzymało wszystkie większe inwestycje na lotnisku. Przedstawiciele resortu przekonywali, że na port na Okęciu nie można przeznaczyć zbyt dużo pieniędzy, bo przecież trwają przygotowania do budowy CPK. Zarządca Okęcia, przedsiębiorstwo Polskie Porty Lotnicze (PPL), inwestuje za to w przebudowę portu w Radomiu. Liczy, że dzięki temu za dwa, trzy lata uda się zaspokoić zwiększony popyt na latanie na Mazowszu.

Z problemem przepustowości w jeszcze większym stopniu zmaga się drugie lotnisko dla stolicy – w podwarszawskim Modlinie. W efekcie wzrost liczby podróżnych był tam symboliczny, zaledwie 1-proc. Według wiceprezesa Piotra Okienczyca przez Modlin przewinęło się 3,1 mln pasażerów. Na większe inwestycje, które miałyby rozładować tłok w porcie, wciąż nie zgadza się państwowy udziałowiec – PPL. Jego szef Mariusz Szpikowski uważa, że na rozbudowie terminalu w Modlinie skorzystałby głównie irlandzki Ryanair, który przed laty wywalczył sobie bardzo niskie stawki opłat lotniskowych. Władze spółki w Modlinie na razie niskim kosztem chcą w tym roku zwiększyć nieco przepustowość. Na antresoli terminala zlikwidują część administracyjną i przeznaczą ją dla pasażerów.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane