W tym roku nasz kraj odwiedzi 20 mln zagranicznych gości. Przyjeżdżają w celach biznesowych, ale także po to, aby się podleczyć.
Ostatni rok był bardzo dobry dla polskiej turystyki. Dynamika wzrostu zagranicznych przyjezdnych okazała się dwa razy wyższa niż w ostatnich czterech latach. Sięgnęła niemal 8 proc., co dało 19,6 mln gości. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku ten trend się utrzyma. Dowodem może być większa liczba zagranicznych gości rezerwujących noclegi. Od stycznia do kwietnia tego roku, według GUS, tylko w placówkach dysponujących 10 i więcej noclegami zatrzymało się niemal 1,87 mln osób z zagranicy. Dla porównania: rok temu było to 1,8 mln osób. Tym samym 20 mln gości, na które w przyszłym roku szykował się minister sportu i turystyki Witold Bańka, przyjedzie już w tym.
– Powodów jest wiele. Przede wszystkim sprzyja nam koniunktura geopolityczna. Jesteśmy postrzegani jako kraj bezpieczny, wolny od zamachów, ale też coraz bardziej jako miejsce atrakcyjne do spędzenia wolnego czasu – zauważa Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki.