Kierowcy nieprędko skorzystają z zapowiadanych e-usług. Ale część z nich uniknie rygorystycznego okresu próbnego dla początkujących, więc z wyrabianiem prawa jazdy nie trzeba się szczególnie spieszyć.
Wygląda na to, że po fali sukcesów minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej – udany start programu 500 plus, ogłoszenie planu na usprawnienie pracy zakorkowanych urzędów stanu cywilnego – czeka ją pierwsza wpadka informatyczna. Tak przynajmniej wynika z dokumentów, do których udało nam się dotrzeć. Wskazują też na to głosy płynące z resortu.
Chodzi o kosztującą 140–150 mln zł nową Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców (CEPiK 2.0). Z systemu mają korzystać przede wszystkim starostwa wydające prawa jazdy, a także policja, sądy, wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego, stacje kontroli pojazdów czy szkoły jazdy. Wszystkich dotknie problem poślizgu.