statystyki

Minister transportu: Rząd nie zapomina o przedsiębiorcach drogowych

autor: Piotr Szymaniak29.06.2016, 07:04; Aktualizacja: 29.06.2016, 08:41
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk,

Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwaźródło: Agencja Gazeta

W razie wdrożenia francuskich przepisów wielu przedsiębiorców może nie sprostać nowym wymaganiom, a to w efekcie może oznaczać konieczność wycofania się z tego rynku - mówi w wywiadzie dla DGP Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa.

W piątek wchodzą w życie przepisy francuskiej ustawy Loi Macron, które wprowadzają wymóg stosowania francuskiej płacy minimalnej i licznych obowiązków administracyjnych przez polskich przewoźników jeżdżących nad Sekwaną. W ubiegłym tygodniu w Berlinie odbyły się ważne rozmowy na temat bardzo podobnej, niemieckiej ustawy MiLoG. Dobrych wieści dla przewoźników nie ma jednak za wiele.

Podczas szczytu ministrów transportu państw UE w Luksemburgu przedstawiałem w imieniu polskiego rządu memorandum, które zostało poparte przez kilkanaście państw UE, w tym także takich jak Hiszpania czy Irlandia. W efekcie Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec Francji. Kwestionowane przepisy eliminują bowiem z rynku przewozów międzynarodowych na terenie Francji ponad 90 proc. firm, nie tylko polskich, ale też z innych państw unijnych. Została więc wszczęta procedura, równolegle KE prowadzi rozmowy również ze stroną niemiecką. Miałem okazję spotkać się w Rotterdamie z komisarz ds. transportu Violetą Bulc i w ponadgodzinnej rozmowie rozważaliśmy różne warianty i scenariusze skutków nowych francuskich regulacji. Dziś można z całą pewnością powiedzieć, że te działania Paryża nie są wymierzone wyłącznie w przedsiębiorców, ale przede wszystkim w wymianę międzynarodową. Polska ma bilans dodatni w wymianie handlowej tak z Niemcami, jak i z Francją. Jeśli pozbawi się nas możliwości przewozu tych towarów, to pada zasadnicze pytanie, które postawiłem wiceministrowi transportu Niemiec: kto będzie woził wasze towary, jeżeli Francuzi zdemolują całkowicie regulacje unijne? Skąd weźmiecie przewoźników, skoro waszym firmom brakuje 150 tys. kierowców? Trzeba więc odpowiedzieć sobie na pytanie, co zrobić, żeby uderzenie w gospodarki państw UE poprzez złe, restrykcyjne, niezgodne z Traktatem o Funkcjonowaniu UE i ingerujące w przestrzeń prawną działania państw członkowskich wyeliminować.

Niemiecki MiLoG obowiązuje od półtora roku.


Pozostało jeszcze 55% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie