Na drogach leży 600 mln zł potencjalnych wpływów za przejazd samochodów ciężarowych.
Nowe opłaty w ramach e-myta dla pojazdów powyżej 3,5 tony są przesądzone, choć oficjalna lista dróg objętych systemem viaTOLL wciąż trzymana jest w tajemnicy. – Trwają analizy – ucina Jan Krynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Rzeczniczka resortu infrastruktury Elżbieta Kisil dodaje: – Ostateczna decyzja w sprawie ewentualnego rozszerzenia systemu pozostaje w gestii Rady Ministrów.
Wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit powiedział DGP, że sieć e-myta powinna być rozszerzana. Tym bardziej że MIB szuka pieniędzy na sfinansowanie programu drogowego, na który brakuje 91 mld zł, a nie chce sięgać do kieszeni kierowców osobówek. Dlatego więcej zapłaci ciężki transport samochodowy, który zresztą najbardziej niszczy drogi. Jak wylicza Kapsch, operator systemu viaTOLL, na drogach leży dziś – w wariancie maksymalnym – ok. 600 mln zł rocznie dodatkowych potencjalnych wpływów.