Według danych GUS w przypadku przewozów towarów w 2021 r. już ok. 85 proc. masy ładunków odbywało się na drogach, a po torach tylko 10,6 proc.
– Dane finansowe potwierdzają nierówne traktowanie obu gałęzi transportu lądowego i wyraźnie pokazują dyskryminację kolei. Wbrew oficjalnym planom, strategiom i deklaracjom o wspieraniu transportu szynowego branża jest traktowana zdecydowanie gorzej niż jej konkurencja – alarmuje Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej. Jego organizacja wykonała analizę wpływów z opłat za dostęp do infrastruktury drogowej i kolejowej w ostatnich czterech latach. Łącznie od 2018 do końca 2021 r. przewoźnicy kolejowi za dostęp do torów musieli zapłacić spółce PKP Polskie Linie Kolejowe 8,3 mld zł. W tym samym czasie łączne wpływy za korzystanie z dróg przez ciężarówki czy autobusy wyniosły 7 mld zł.