Od kilku tygodni piszemy o kłopotach branży transportowej wynikających z konieczności stosowania się do restrykcyjnych przepisów niemieckiej ustawy o płacy minimalnej (Mindeslohngesetz – dalej MiLoG). Okazuje się, że regulacje te muszą spełniać nie tylko przewoźnicy i spedytorzy, lecz każda firma, która wykonuje transport na potrzeby własne.
Chodzi o firmy, których podstawowy profil działalności polega np. na wydobyciu, produkcji, handlu czy jakiejkolwiek innej formie aktywności, lecz które w ramach wykonywanych działalności dokonują przewozów. Będą to zarówno różnego rodzaju kopalnie czy żwirownie, fabryki, jak i sklepy czy hurtownie.
Przy czym wielu przedsiębiorców może nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że świadczą usługi transportowe, ponieważ w Polsce wymóg uzyskania zezwolenia na niezarobkowe przewozy własne, polskie i międzynarodowe, dotyczy tylko przedsiębiorców posiadających samochody ciężarowe (powyżej 3,5 tony).