Większość dużych miast planuje od przyszłego roku podwyżki cen biletów albo jest już w ich trakcie. Mieszkańcy stolicy muszą przygotować się na drugą z trzech planowanych podwyżek (pierwsza miała miejsce w tym roku). Od 1 stycznia jednorazowy bilet na przejazd komunikacją miejską zdrożeje z 3,60 zł do 4,40 zł, imienny bilet 30-dniowy z 90 zł do 100 zł, a 90-dniowy z 220 zł do 250 zł. W przypadku biletów jednorazowych to podwyżka powyżej 20 proc.

Kraków podniesie ceny biletów do kasowania (korzysta z nich średnio co piąty podróżny), jak najmniej ingerując w bilety okresowe. Przykładowo bilet jednorazowy zamiast 3,20 zł będzie kosztował 4 zł, a całodobowy zdrożeje z 12 na 15 zł.

W Poznaniu styczniowa podwyżka obejmie – w przeciwieństwie do tej z 1 czerwca br. – wszystkie rodzaje biletów. – Średnio ceny pójdą w górę o ok. 7 proc. – mówi Rafał Łopka z urzędu miejskiego. Opłata za najpopularniejsze bilety 15- i 30-minutowe wzrośnie odpowiednio z 2,60 do 2,80 zł oraz z 3,40 do 3,60 zł. Bilet miesięczny będzie kosztował już nie 99, ale 107 zł. Urząd miasta zapowiada, że to nie koniec podwyżek. – Kolejna zostanie wprowadzona 1 stycznia 2014 r. Bilety do 15 i 30 minut zdrożeją o 20 gr, a cena biletu 30-dniowego wyniesie 115 zł – zapowiada Rafał Łopka.

Podwyżki szykuje też Toruń. Pod koniec października odbyło się pierwsze czytanie projektu uchwały zakładającego zmiany w taryfie biletowej. Nowe ceny miałyby zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2013 r., a wzrost cen sięgnie 3,7 proc., z wyłączeniem biletów miesięcznych na okaziciela oraz biletów ulgowych specjalnych.

Więcej za komunikację zapłacą mieszkańcy Łodzi. Przykładowo bilet miesięczny podrożeje o złotówkę i jego cena wyniesie 12 zł, a jednorazowy – z 3,60 zł do 3,80 zł. Bilety 30-dniowy imienny sieciowy i 90-dniowy imienny sieciowy będą miały tę samą cenę co w roku 2012.

O planowanych podwyżkach dowiadujemy się także w Katowicach. – Komunikacyjny Związek Komunalny GOP organizujący komunikację dla zrzeszonych miast planuje podwyżkę opłat za przejazdy na I kwartał 2013 r. w wysokości ok. 8 proc. – zapowiada Dariusz Czapla z katowickiego urzędu.

W ślad za wymienionymi miastami chcą pójść także Kielce i Gdańsk. – Planujemy zmiany w taryfie opłat w przyszłym roku w związku z wprowadzeniem biletu elektronicznego – przyznaje Anna Ciulęba, rzecznik prezydenta Kielc. – Nie będą to jednak zmiany od 1 stycznia. Obecnie jesteśmy dopiero na etapie planowania, więc za wcześnie mówić o stawkach – zastrzega. Z kolei Gdańsk nad nowymi stawkami zacznie się zastanawiać w styczniu. – Chcemy, żeby wpływy z biletów pokrywały przynajmniej 50 proc. kosztów funkcjonowania komunikacji, tak więc podsumowanie bieżącego roku będzie tu kluczowe – mówi Michał Piotrowski z gdańskiego magistratu.