Polska podtrzymuje swoje krytyczne stanowisko w zakresie tzw. pakietu drogowego i uważa, że zmiana przepisów o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług nie powinna dotyczyć sektora międzynarodowego transportu drogowego – powiedziała w rozmowie z PAP Justyna Skrzydło, wiceminister infrastruktury i budownictwa.
Reklama

"Uważamy, że dyrektywą o delegowaniu pracowników nie powinni zostać objęci pracownicy z sektora międzynarodowego transportu drogowego, gdyż przeczy to jego istocie. Trudno przecież byłoby w zakresie tej jednej kwestii wracać do granic państw członkowskich. Trudno też sobie wyobrazić jedno optymalne dla wszystkich państw członkowskich UE rozwiązanie w zakresie płacy minimalnej, które uwzględniałoby wciąż obecne różnice w poziomie rozwoju gospodarczego poszczególnych państw" - powiedziała PAP J. Skrzydło.

"Podtrzymujemy swoje stanowisko, fundamentalne zasady wspólnego rynku gwarantujące swobodę przepływu towarów i usług w odniesieniu do międzynarodowego transportu drogowego powinny zostać zachowane. Transport międzynarodowy ma swoją specyfikę, a jego sprawne, pozbawione barier funkcjonowanie, służy gospodarce i sprzyja wymianie handlowej między państwami. Przecież większość towarów w UE jest przewożona transportem drogowym" - dodała wiceminister.

"Bardzo szczegółowo analizujemy sygnały, które do nas docierają. Będziemy robić wszystko, tak jak to czyniliśmy dotychczas, aby polski sektor transportowy nie stracił swojej konkurencyjnej pozycji" - powiedziała wiceminister.

Dodała, że temat dotyczący tzw. inicjatyw drogowych zdecydowanie przybrał na sile ze względu na zbliżające się wybory we Francji i w Niemczech. "Pod hasłami walki z dumpingiem socjalnym poszczególne partie próbują zbić kapitał polityczny w ramach swoich kampanii wyborczych" - powiedziała.

"To, co należy podkreślić to fakt, że zdecydowane wystąpienie Polski i państw popierających nasze stanowisko zostało przedstawione w czerwcu ubiegłego roku na posiedzeniu Rady Ministrów ds. Transportu UE" - powiedziała Skrzydło.

Wiceminister przypomniała, że do agendy tej Rady, na wniosek ministra Andrzeja Adamczyka, został wprowadzony punkt poświęcony dyskusji na temat niemieckiej ustawy MiLoG i francuskiej loi Macron.

Podczas kolejnej grudniowej Rady Polska, razem z kilkoma innymi państwami, wypracowała tekst wspólnego oświadczenia podtrzymującego dotychczasową argumentację, co odbiło się szerokim echem w Brukseli.

„Polska prowadzi aktywny dialog z krajami członkowskimi UE, które sprzeciwiają się protekcjonistycznej polityce części państw, w tym Niemiec i Francji. Wspólnie z państwami o podobnym stanowisku wsłuchujemy się we wszystkie sygnały i propozycje, które do nas docierają” – powiedziała wiceminister.

J. Skrzydło podkreśliła, że gdyby proponowane przez Niemcy i Francję rozwiązania ostatecznie zostały usankcjonowane na poziomie unijnych regulacji, to firmy transportowe musiałyby podnieść marże, co mogłoby za sobą pociągnąć wzrost cen dostaw towarów, a w konsekwencji również cen produktów. Wiązałoby to się również z dodatkowymi obciążeniami administracyjnymi, szczególnie uciążliwymi dla sektora MŚP. Finalnie skutki tych nadregulacji poniesie europejski konsument" - wyjaśniła J. Skrzydło.

Zdaniem wiceminister, w działaniach podejmowanych przez niektóre państwa może tak naprawdę chodzić o obniżenie konkurencyjności naszych firm transportowych na unijnym rynku transportowym.

Wiceminister przyznała, że stosowanie przepisów o płacy minimalnej dla naszych transportowców zostało zawieszone, ale nastąpiło to na skutek protestów inicjowanych przez stronę polską. "Może być to celowe działanie ze strony niemieckiej czy francuskiej, które za jakiś czas mogą podnieść argument, że mieliśmy czas na dostosowanie się do nowych regulacji" - dodała Skrzydło.

Według wiceminister strona polska planuje swoje przyszłe działania w trzech obszarach. "Będziemy kontynuowali działania na poziomie politycznym i te są prowadzone od ubiegłego roku. Jednocześnie toczą się rozmowy ekspertów i w tym właśnie bloku mieści się publikacja raportu dowodzącego, że regulacje wprowadzane przez niektóre kraje unijne dyskryminują polskie firmy transportowe.”

"Na marzec planujemy zorganizowanie konferencji eksperckiej, która odbędzie się w polskim przedstawicielstwie przy UE pt. Liberalizacja czy protekcjonizm, szanse i zagrożenia dla międzynarodowego transportu drogowego”.

Wiceminister powiedziała, że trzecim obszarem działań resortu są spotkania z partnerami społecznymi i dialog z tymi, których regulacje mogą bezpośrednio dotyczyć.