Operatorzy komórkowi i kablowi ruszyli z jesienną ofensywą skierowaną do studentów. Kuszą elastyczną umową na czas trwania roku akademickiego oraz dodatkowymi pakietami danych.
Reklama
Oferty dla żaków u największych dostawców internetu stacjonarnego / Dziennik Gazeta Prawna
Co roku na studia wybiera się u nas ponad 450 tys. maturzystów. Wielu z nich opuszcza rodzinne miasta – przeprowadza się do akademików bądź wynajmuje mieszkania, stając nierzadko przed koniecznością podpisania umowy z dostawcą internetu na własną rękę. Zarówno świeżo upieczeni studenci, jak i ci, którzy pierwsze sesje mają już za sobą, stanowią dla operatorów wartościową grupę klientów. – Choćby z uwagi na to, że są liderami opinii dla członków swoich rodzin – tłumaczy Wojciech Strzałkowski z T-Mobile.
– Sam fakt, że kolejny rok z rzędu przygotowujemy ofertę dedykowaną studentom, świadczy o tym, że nasze poprzednie propozycje dla tej grupy cieszyły się i nadal się cieszą dużym powodzeniem – przyznaje Krystyna Kanownik, rzeczniczka Multimedia Polska. Najtańszy pakiet kosztuje u tego operatora kablowego 35 zł miesięcznie (spośród przeanalizowanych przez nas ofert dotyczących internetu stacjonarnego to najtańsza studencka oferta, ale też „najwolniejsza” – o przepustowości 12 Mb/s). Cena zarówno pakietu podstawowego, jak i oferowanych za złotówkę usług dodatkowych (np. internetu mobilnego) nie zmienia się przez cały okres umowy. A ten został skrócony ze standardowych 12 czy 24 do dziewięciu miesięcy, czyli na czas trwania roku akademickiego.
Większość „studenckich” umów na internet stacjonarny jest oferowana na nie więcej niż 10 miesięcy. UPC, największy operator kablowy, idzie krok dalej i oprócz wersji z umową na osiem miesięcy oferuje też taką na czas nieokreślony, którą można zerwać w dowolnej chwili. Ceny pakietów w tej wersji są jednak droższe o 10 zł.
Monika Żelazko z Vectry zaznacza, że studencki pakiet jest dostępny u nich za okazaniem legitymacji z uczelni. – Trudno zatem mówić o chwycie marketingowym – zauważa. Vectra w promocji oferuje nie tylko internet stacjonarny, ale też HBO GO. Podobną taktykę stosuje Toya: jako dodatkowy bonus oprócz filmowo-serialowego kanału dorzuca jeszcze sportową stację Eleven – za dodatkową opłatą, za to bez konieczności wykupienia pakietów bazowych oferty telewizyjnej.
Pokazania legitymacji nie domaga się natomiast Netia. – Zdecydowaliśmy się uwolnić ofertę – przyznaje Krystian Pigan. Jednak wszystkie działania planowane przez firmę na wrzesień i październik nastawione są właśnie na studentów. – W ubiegłym roku w tym czasie sprzedaż ofert na krótki okres, a więc przeznaczonych dla studentów, wzrosła kilkukrotnie. Zostały bardzo dobrze przyjęte, podobnie zresztą jak dwa lata temu – opowiada Pigan. W tym roku Netia oprócz czterech wariantów internetu stacjonarnego, o przepustowości od 10 do 300 Mb/s (z czego najtańsza wersja kosztuje 39,90 zł miesięcznie), dorzuca do wyboru: głośnik bezprzewodowy, słuchawki lub przenośną ładowarkę (powerbanka).
Z własną ofertą dla studentów wystartowała też część operatorów komórkowych. Cyfrowy Polsat podwaja uczniom, studentom i nauczycielom pakiet danych. W ramach opłaty 29,99 zł miesięcznie zamiast 20 GB dostaną 40 GB (albo 60 GB zamiast 30, przy złożeniu wniosku przez internet). – Taki pakiet danych internetu LTE oraz dodatkowo brak abonamentu przez pierwsze trzy miesiące zapewnią dobry start w nowy rok szkolny – reklamuje się Cyfrowy Polsat. Ale umowę z operatorem trzeba podpisać na 24 miesiące. Inaczej jest w T-Mobile, gdzie 10-miesięczna umowa na internet LTE 4G z nielimitowanym transferem danych kosztuje klienta 79,99 zł miesięcznie. W planach jest też tańsza oferta, którą operator zaprezentuje za kilka dni. T-Mobile dodatkowo sprzedaje studentom usługi bankowe. Żak, który założy tu konto i zobowiąże się wpłacać co miesiąc 500 zł, będzie mógł przez rok korzystać z usług telekomunikacyjnych za darmo.