statystyki

Złote żniwa SMS-owych oszustów: Masz wiadomość, płacisz 30 zł

autor: Piotr Dziubak, Patrycja Otto05.06.2014, 07:04; Aktualizacja: 05.06.2014, 08:41

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Specjaliści od loterii i konkursów SMS-owych przerzucili interes do internetu, by zarobić na mobilnych usługach. Wśród nich działa sporo oszustów. Zagrożeni są zwłaszcza właściciele smartfonów, ściągający darmowe gry i aplikacje

Rynek drogich SMS-ów nadal rośnie, choć wolniej niż przed wprowadzeniem przepisów chroniących konsumentów korzystających z serwisów Premium Rate – wynika z danych zebranych przez firmę badawczą PMR. Najwięcej wydajemy na rozrywkę, ezoterykę i erotykę, trochę mniej na konkursy, quizy i akcje charytatywne.

Według raportu „Rynek usług dodanych i multimedialnych w Polsce. Prognozy rozwoju na lata 2014–2018” w ub.r. wartość usług o podwyższonej płatności wzrosła o 8 proc., osiągając poziom ok. 15 mld zł. – W kolejnych latach należy jednak oczekiwać niższego tempa wzrostu, gdyż do tej pory rynek zwiększał się o 11–13 proc. rocznie – prognozuje Paweł Olszynka, kierownik działu analiz rynku telekomunikacyjnego i IT w PMR. Dodaje, że w rekordowych latach dynamika wzrostu sięgała nawet 17 proc.

W połowie 2012 r. weszły w życie rygorystyczne zasady, które mocno ograniczyły działalność szczególnie tych podmiotów, które w nieuczciwy sposób nakłaniały do korzystania z ich usług. Firmy szybko znalazły jednak sposób na ich ominięcie. Skoro ograniczono im możliwość naciągania w sieci komórkowej, przeniosły biznes do internetu, do którego podłączone są smartfony.

Dalej więc obok uczciwie działających na rynku podmiotów jest wielu kanciarzy stosujących wymyślne triki, by wciągnąć użytkownika w pętlę wydatków. Aby nieświadomie uruchomić subskrypcję płatnych treści lub wysłać SMS kosztujący nawet powyżej 30 zł, wystarczy zainstalować na urządzeniu mobilnym darmową grę czy aplikację lub po prostu otworzyć e-maila. Resztę wykona za nas system smartfona.

Płatne SMS-y możemy też zacząć otrzymywać, jeśli w trakcie gry przypadkowo naciśniemy na dolną część ekranu, na której ukazują się reklamy. Nieprzypadkowo tam właśnie często umieszczane są przyciski służące do sterowania grą. O tym, że uruchomiliśmy kosztowną prenumeratę, dowiemy się pod koniec miesiąca, gdy spojrzymy na fakturę wystawioną przez naszego operatora komórkowego.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • HGW(2014-06-07 08:07) Zgłoś naruszenie 00

    Gdzie się człowiek nie obejrzy chcą go zrobić na szaro, co za kraj ta nasza Polska.Banda cwaników

    Odpowiedz
  • dsf(2014-06-06 08:08) Zgłoś naruszenie 00

    1. Te, nie bądź taki mądry. To nie jest prawidłowe. Prawidłowo wygląda wtedy, jak organy państwa duszą oszustów w zarodku.

    Odpowiedz
  • sn(2014-06-06 08:22) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowni operatorzy np.T mobile powinni przy takich aplikacjach oszustów wprowadzić uprzedzające info dla użytkownika tel., że ten SMS idzie od naciągacza i koszt ok.30zł. W dobie techniki elektronicznej to nie będzie chyba takie trudne.Potrzebne, aby starsi ludzie i dzieci nie popadali w sidła wyrafinowanych naciągaczy, a chyba takim dużym firmom operatorom na dobrej obsłudze klienta w ich sieci powinno zależeć i blokować tych znanych naciągaczy , przecież operatorom. Bo zadowolenie klienta powinno być ich przesłaniem!!

    Odpowiedz
  • Krzysztof Kornatowicz(2014-06-06 09:06) Zgłoś naruszenie 00

    A gdzie reszta komentarzy , w tym prawie do wypowiedzi ? Operatorzy komórkowi współpracują z mafiami w grabieniu obywateli przy milczącej aprobacie organów państwa . Czy nieoczywistym jest , że przychodzący z zewnątrz sms kosztuje 30 zł ? Przecież to jest czytelny dla każdego sygnał , że mamy do czynienia z przekrętem . Ten przekręt kosztuje co miesiac od 3 lat kilkadziesziąt milionów utraconych przez obywateli . Za tymi setkami milionów stoi i aparat ścigania , i dyrektorzy sieci komórkowych , którzy zasłaniając się umową świadczenia usług telekomunikacyjnych rabują nas w majestacie chorego prawa . OTO POLSKA WŁAŚNIE > Krzysztof Kornatowicz

    Odpowiedz
  • krol(2014-06-06 09:13) Zgłoś naruszenie 00

    Gdzie organy ścigania ? Złodzieje najlepiej żyją w tuskożydziu

    Odpowiedz
  • Taka rasa(2014-06-08 11:10) Zgłoś naruszenie 00

    To w dużej mierze problem wyborców PO, bo tam większość po podstawówce. A matołom łatwo taki kit wcisnąć. Jak uwierzył w Zieloną Wyspę i wypadek lotniczy to we wszystko uwierzy.

    Odpowiedz
  • vcvb(2014-06-06 11:16) Zgłoś naruszenie 00

    Swego czasu TP kasę kosiła za pomocą "dialera" na łączu. Jeśli abonent się nie połapał, że mu licznik bije, to mógł nawet kompa wyłączyć, a dialer tłukł dalej. Rekordziści mieli nabite niemal 100 tys. I to bez zmiłuj!

    Odpowiedz
  • barteqzw(2014-06-09 09:33) Zgłoś naruszenie 00

    akurat ten artykuł powinien być za darmo. ostrzeganie przed naciągaczami i branie za to pieniędzy - mało etyczne rozwiązanie

    Odpowiedz
  • MS(2014-06-05 18:44) Zgłoś naruszenie 00

    Myśleć, myśleć, myśleć ! To nie boli. No chyba że ktoś ma chaos w głowie, nerwicę i uzależnienie od smartfona. Wtedy skoro ręka jest szybsza od rozumu niech płaci. Nauka kosztuje i to jest prawidłowe.

    Odpowiedz
  • LK.(2014-06-06 15:29) Zgłoś naruszenie 00

    To po co ja płacę abonament ,jak nie będę mogła odbierać SMS-ów ,
    i skąd mam wiedzieć który jest płatny a który nie . Jak ktoś ukradnie mi
    pieniądze to ma mi oddać za karę kilka-krotność kwoty i odsetki.

    Odpowiedz
  • LO.(2014-06-06 15:35) Zgłoś naruszenie 00

    Popieram dsf , krótka wypowiedź i rada oczekiwana z utęsknieniem przez
    wszystkich obywateli.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane