W poniedziałek odbyło się pierwsze spotkanie grupy roboczej Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (organu konsultacyjnego Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej oraz europarlamentu) w sprawie rozporządzenia Brukseli m.in. dotyczącego likwidacji roamingu. Z naszych informacji wynika, że zespół zarekomenduje komitetowi poparcie nowych przepisów. Jeśli podobną decyzję podejmie Parlament Europejski, od 1 lipca 2014 r. nie będziemy płacili za rozmowy telefoniczne odbierane w innych krajach UE.
A to dopiero pierwszy krok w likwidacji roamingu. Na razie nadal zapłacimy więcej niż w kraju, jeśli będąc za granicą sami gdzieś zadzwonimy (w tej chwili standardowa opłata za minutę takiego połączenia wynosi 1,22 zł; w kraju ceny rozmów zaczynają się od kilku groszy). Ale każdy będzie mógł wybrać operatora do połączeń w roamingu i korzystać z jego usług bez wymiany karty SIM w telefonie.
Bruksela zaproponowała też rozwiązanie, które może skłonić operatorów do szybszego zrównania wszystkich opłat za połączenia krajowe i zagraniczne. – Innego operatora nie będą mogli wybrać klienci tej sieci, która wcześniej sama wprowadzi jednolite opłaty za połączenia w roamingu i w kraju – tłumaczy Tomasz Kulisiewicz, analityk rynku telekomunikacyjnego z firmy Audytel.