Samorządy wojewódzkie alarmują, że przekazana im przez wojewodów dotacja nie pokrywa kosztów funkcjonowania ośrodków adopcyjnych. W skrajnie złej sytuacji jest Wielkopolska, której marszałek wskazuje, że od października nie będzie miał pieniędzy na wypłaty dla pracowników swoich jednostek zajmujących się przysposobieniami.

Rozbita dotacja

Zgodnie z przepisami ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 575 ze zm.) organizowanie i prowadzenie ośrodków adopcyjnych jest zadaniem zleconym samorządom wojewódzkim. Marszałkowie otrzymują więc na ten cel pieniądze z budżetu państwa i to od ich wyboru zależy, czy będą je realizować samodzielnie czy w drodze konkursu powierzą prowadzenie jednostek np. organizacjom pozarządowym (mogą zdecydować się na obydwie opcje). Problem w tym, że przyznane im na ten rok środki okazały się niższe od zapotrzebowania, które samorządy wojewódzkie składały jeszcze w 2015 r. Na przykład woj. zachodniopomorskie zgłosiło potrzebę przyznania dotacji w wysokości 3 mln zł, otrzymało zaś zaledwie 1,53 mln zł. Z kolei marszałek woj. wielkopolskiego, któremu podlega sześć ośrodków – jeden publiczny z dwiema filiami oraz trzy niepubliczne – złożył zapotrzebowanie na 3,67 mln zł, a od wojewody otrzymał dotację w wysokości 1,7 mln zł. Podobnie było w woj. dolnośląskim i śląskim, którym brakuje odpowiednio 1,15 mln zł i 0,55 mln zł.

Działania związane z przysposabianiem dzieci

Działania związane z przysposabianiem dzieci

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W związku z taką sytuacją marszałkowie od początku roku wysyłali do wojewodów pisma o zwiększenie dotacji i uzupełnienie niedoborów. Większość z nich dopiero w tym miesiącu otrzymała informację o przyznaniu dodatkowych środków. Niestety nadal zbyt małych, by pokryć wszystkie wydatki. – Dotacja została zwiększona o 685 tys. zł, co oznacza, że dalej brakuje nam 300–280 tys. zł – mówi Piotr Klag, dyrektor Dolnośląskiego Ośrodka Polityki Społecznej we Wrocławiu, w którego strukturach znajduje się ośrodek adopcyjny.

Z kolei marszałek woj. łódzkiego, który wnioskował o dodatkowe 169 tys. zł na okres od lipca do grudnia 2016 r., otrzymał 20 września br. pismo o zwiększeniu dotacji o kwotę 70,4 tys. zł.

Pracownicy bez pensji

v, co nie jest łatwe ze względu na znaczną liczbę nałożonych na nie przez ustawę obowiązków.

– Dodatkowe 280 tys. zł zabezpieczy zadania związane z prowadzeniem procedur adopcyjnych, tak aby odbywały się bez zakłóceń, oszczędności będą dotyczyć obszarów, które nie są z nimi bezpośrednio związane – uspokaja Magdalena Kociołek z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Również Krystyna Bartosik z Regionalnego Centrum Polityki Społecznej w Łodzi podkreśla, że w sytuacji braku wystarczających środków ośrodki będą skupiać się głównie na prowadzeniu procedur przysposobienia. Nie będzie natomiast dodatkowych szkoleń dla kandydatów na rodziców zastępczych i adopcyjnych oraz działań związanych z promowaniem adopcji.

O wiele trudniejszą sytuację ze względu na niedobór środków ma Wielkopolska.

– Od lipca trzy organizacje pozarządowe znalazły się w dramatycznym położeniu, bo nie mają pieniędzy na wynagrodzenia pracowników. Natomiast od 1 października środków na pensje zabraknie dla zatrudnionych w Wielkopolskim Ośrodku Adopcyjnym – alarmuje Anna Parzyńska-Paschke, rzecznik marszałka woj. wielkopolskiego.

O zabezpieczenie pieniędzy dla tego regionu zwrócił się ostatnio do resortu rodziny także rzecznik praw dziecka Marek Michalak.

Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, zapewnia jednak, że realizacja procedur adopcyjnych nie jest zagrożona. – W tym roku marszałkowie województw otrzymają łącznie ok. 31 mln zł. Jest to więc zbliżona kwota do tej, która była przeznaczona na funkcjonowanie ośrodków w 2015 r., kiedy dostali 32 mln zł – tłumaczy Bartosz Marczuk.

Dodaje, że zbyt niski poziom dotacji dotyczył faktycznie dwóch województw: kujawsko-pomorskiego oraz właśnie wielkopolskiego, ale została już podjęta decyzja o przekazaniu im dodatkowych pieniędzy w wysokości 200 tys. zł dla pierwszego z nich, a 350 tys. zł dla drugiego.

Nowa propozycja

Zdaniem Joanny Luberadzkiej-Grucy z Koalicji na Rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej kłopoty związane z finansowaniem ośrodków adopcyjnych mogą wpływać na wydłużenie procedur związanych z przysposabianiem. Z kolei marszałkowie z niepokojem czekają, jakie kwoty zostaną im przyznane na 2017 r. Niektórzy już zapowiadają w nieoficjalnych rozmowach, że jeśli sytuacja się nie poprawi, wówczas nie będą zlecać prowadzenia ośrodków podmiotom zewnętrznym.

Resort rodziny szykuje jednak zmiany. – Chcemy uporządkować system finansowania procedur przysposobienia, ale szczegółowe informacje w tej sprawie przekażemy podczas spotkania, które planujemy na pierwszy lub drugi tydzień października – informuje wiceminister Marczuk.

System ma być zbliżony do tego, który resort przedstawił marszałkom w sierpniu w odniesieniu do innego ze zleconych zadań, czyli koordynacji świadczeń rodzinnych i wychowawczego (jednolita dla całego kraju kwota dotacji 140 zł za jedną sprawę). Ponieważ budzi on zastrzeżenia wielu samorządów, można się spodziewać, że podobnie będzie również w przypadku i tej nowej propozycji.