Autopromocja

Starosta ostródzki: Odpowiedzialność urzędników powinna być, ale solidarna

grupa osób, urzednicy, biznesmeni
grupa osób, urzednicy, biznesmeniShutterStock
18 marca 2016

- Myślę, że każdy pracownik powinien być zobligowany do wykupienia ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Jestem też zdania, że funkcje z wyboru – takie jak starosta – powinno się pełnić najwyżej dwie kadencje. Lepszym rozwiązanie byłby wybór bezpośredni starosty i zarząd trzyosobowy na etatach w urzędzie - mówi Andrzej Wiczkowski starosta ostródzki.

Decyzja została wydana w 2011 r. i dotyczyła pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego w gminie Ostróda.

Inwestor rozpoczął budowę i zbudował fundamenty. Po wykonaniu prac sam inwestor zgłosił wniosek do wojewody o uchylenie pozwolenia na budowę domu. Wojewoda uchylił pozwolenie na budowę z powodu niezachowania odległości od ściany lasu. Rzeczywista odległość wynosiła 4 metry.

Jednocześnie wojewoda skierował do prokuratury zgłoszenie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na sfałszowaniu decyzji o warunkach zabudowy (wykreślenie zdania mówiącego o usytuowaniu kalenicy budynku względem działki). Wykreślone zdanie diametralnie zmieniło układ domu na działce i mogło doprowadzić do zbliżenia się do ściany lasu.

Prokuratura uznała, że nastąpiło sfałszowanie decyzji, ale nie wskazała, kto tego dokonał. W rezultacie inwestor skierował sprawę do sadu o odszkodowanie za poniesione koszty inwestycji.

Wyrok prawomocny zapadł w 2015 r. Na jego mocy powiat zapłacił inwestorowi odszkodowanie w kwocie 95 tys. zł plus odsetki, co dało ponad 130 tys. zł. Sąd uznał, że wydanie pozwolenia na budowę przez pracownika starostwa powiatowego nastąpiło z rażącym naruszenie prawa.

Pracownik wydający to pozwolenie to szeregowy pracownik wydziału budownictwa.

Urzędnik pracuje nadal w starostwie. Zdecydowałem się poczekać do pełnego wyjaśnienia sprawy. Skierowaliśmy żądanie wypłaty odszkodowania od ubezpieczyciela projektanta budynku. W chwili obecnej otrzymaliśmy ponad 30 tys. zł i czekamy na wypłatę pełnej kwoty. Skierowałem sprawę do prokuratury o zbadanie sprawy sfałszowania decyzji o warunkach zabudowy. Jestem przekonany, że winę ponoszą zarówno projektant, kierownik budowy, jak i mój pracownik. Odpowiedzialność wymienionych osób powinna być więc solidarna.

Oczywiście, że elementem mojej pracy jest wyróżnianie pracowników za ich bardzo dobrą pracę i zaangażowanie, ale zdarza się również upomnienie czy nagana za uchybienia w pracy.

Zmiany wprowadziłem, ale dużo wcześniej. Po objęciu stanowiska starosty zobligowałem wszystkich pracowników, którzy wydają decyzje administracyjne, do ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej w razie błędnych decyzji. Chroni to zarówno ich samych, jak i powiat i jego finanse.

Myślę, że nie jest to problem liczby ludzi, tylko ich skrupulatności i rzetelności w wykonywaniu obowiązków.

Około 3000 zł.

O dobrych fachowców jest bardzo trudno. Zatrudniam młodych, otwartych na wiedzę i chcących się dokształcać ludzi. To procentuje i mam nadzieję, że będą chcieli pracować w moim urzędzie.

Myślę, że każdy pracownik powinien być zobligowany do wykupienia ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Jestem też zdania, że funkcje z wyboru – takie jak starosta – powinno się pełnić najwyżej dwie kadencje. Lepszym rozwiązanie byłby wybór bezpośredni starosty i zarząd trzyosobowy na etatach w urzędzie. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.