Nowy prezydent miasta po wyborach samorządowych zdecydował się na zwolnienie sekretarza i dwóch dyrektorów. Zastanawia się, czy rozpisywać konkursy na te stanowiska, czy czasowo powierzyć je zaufanym osobom. Czy ma prawo tak zrobić?
dr Stefan Płażek adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego / Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
Ostatnia nowelizacja ustawy o pracownikach samorządowych formalnie uściśliła zasady naboru na stanowisko sekretarza. Zgodnie z nowymi przepisami burmistrz nie ma prawa obsadzać tego stanowiska w drodze pełnienia obowiązków. Ponadto zostały ustalone maksymalne, krótkie terminy, w których powinien zostać przeprowadzony konkurs na sekretarza.

Reklama
Niestety, zakaz korzystania z instytucji powierzania obowiązków oraz nakaz szybkiego robienia naboru nie objął innych stanowisk kierowniczych w jednostkach samorządu terytorialnego.
A zatem wykładnia a contrario pozwala tolerować na takich stanowiskach bądź to długotrwałe powierzenie obowiązków, bądź też długotrwałe uchylanie się od przeprowadzenia naboru w drodze konkursu. Jest to tym groźniejsze, że równocześnie ustawodawca znów zapomniał o postulatach ekspertów, którzy od dawna zwracają uwagę na to, że do ustawy należy wprowadzić sankcje za nieprzestrzeganie procedur konkursowych. Co więcej, takie rozwiązanie sugerowała także Najwyższa Izba Kontroli.
Wracając jednak do kwestii ogłoszenia konkursu na sekretarza gminy – otóż zgodnie z przepisami powinien być on rozpisany niezwłocznie. Przesądza o tym art. 5 ust. 1a ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1202). Zgodnie z nim nabór kandydatów na wolne stanowisko sekretarza przeprowadza się nie później niż w ciągu trzech miesięcy od momentu, gdy powstanie wakat.
Natomiast w przypadku dyrektorów istnieje możliwość powierzenia tych stanowisk innym urzędnikom za pomocą awansu wewnętrznego. Jeśli kierownik jednostki nie chce z nich skorzystać, to powinien zdecydować o rozpisaniu konkursu. W tym przypadku nie ma jednak przepisu, który zobowiązywałby włodarzy miast do takiego postępowania.