Tak uważa Związek Powiatów Polskich (ZPP), który przedstawił swoje zastrzeżenia do projektu uchwały Rady Ministrów w sprawie ustanowienia Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie (KPPPR) na 2022 r. Wzorem poprzednich lat jego główny cel, czyli zwiększenie skuteczności walki z przemocą domową oraz zmniejszenie skali tego zjawiska, dzieli się na cztery cele szczegółowe. Należą do nich: zintensyfikowanie działań profilaktycznych w zakresie przeciwdziałania przemocy, zwiększenie dostępności oraz wsparcia dla osób doznających domowej agresji, zwiększenie skuteczności oddziaływań wobec sprawców, podnoszenie poziomu kompetencji przedstawicieli instytucji i podmiotów, które wykonują zadania związane z przeciwdziałaniem przemocy.
W ramach każdego z celów przewidziane są konkretne działania. Uwagi ZPP dotyczą m.in. zadania, które jest elementem trzeciego celu, czyli opracowania i realizacji programów oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych dla domowych agresorów. Powiaty mają otrzymać na to zadanie 3,6 mln zł. Problem w tym, że wszystkich powiatów i miast na prawach powiatu jest 380, co oznacza, że średnio na jeden samorząd przypadnie 9600 zł. ZPP argumentuje, że przy takiej perspektywie finansowej realizacja zadania jest praktycznie niemożliwa. Tym bardziej że projekt KPPPR zakłada, że w każdym powiecie miejsca we wspomnianych programach mają być dostępne przez cały rok. Zaplanowana kwota jest zbyt niska, aby zagwarantować dostępność w takim zakresie.