Do gmin trafiły już pieniądze z tzw. podatku od małpek, czyli z dodatkowej opłaty, jaką muszą od stycznia wnosić przedsiębiorcy mający zezwolenia na hurtowy obrót alkoholem. Jest ona odprowadzana od napojów alkoholowych o objętości mniejszej niż 300 ml i dotyczy hurtowni zaopatrujących innych przedsiębiorców prowadzących sprzedaż detaliczną alkoholu do spożycia poza miejscem sprzedaży (głównie sklepy, stacje benzynowe) [ramka]. I choć co do zasady od przybytku głowa nie boli, to samorządy mają wątpliwości, na jaki cel mogą przeznaczyć pozyskane w ten sposób pieniądze. A wszystko dlatego, że uchwalając ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów, która znowelizowała ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, ustawodawca, wskazując, na co samorząd może przeznaczać pieniądze z małpek, nie powielił w tym zakresie dotychczasowych rozwiązań z u.w.t.p.a, które dotyczą wydatkowania pieniędzy pozyskiwanych z koncesji.
Porównanie regulacji