Komisyjny projekt ustawy o zmianie ustawy o dostępie do informacji publicznej i ustawy o petycjach został już skierowany do pierwszego czytania. Jest to odpowiedź na petycję Stowarzyszenia Polskiego Instytutu Spraw Głuchych. Skąd potrzeba takiej regulacji, skoro urzędowe wnioski zazwyczaj mają formę pisemną, co nie powinno być przeszkodą dla niesłyszących? Jak czytamy w uzasadnieniu, w wielu przypadkach język polski nie jest podstawowym językiem osoby głuchej (zatem jest dla niej językiem obcym), a jeśli ktoś nie słyszy od urodzenia lub utrata słuchu nastąpiła w bardzo młodym wieku, opanowanie go w stopniu wystarczającym do czytania i pisania jest bardzo trudne. Jedynym w pełni zrozumiałym językiem jest zatem ten migowy. Dlatego – jak podkreślają autorzy tej regulacji – występujący obecnie wymóg formy pisemnej wniosku czy petycji wymusza na osobach głuchych konieczność uzyskania pomocy osoby słyszącej w zredagowaniu petycji, tym samym ograniczając ich prawa obywatelskie.
Projekt dopuszcza nową formę wniosku – nagranie audiowizualne, zawierające osobisty przekaz osoby głuchej, sporządzone w polskim języku migowym lub systemie językowo-migowym. Byłby on przesyłany w formie elektronicznej bądź pocztą na odpowiednim nośniku. Zaś pozostałe informacje, wynikające choćby z wymogów formalnych petycji, miałyby znajdować się w treści nagrania, pisma przewodniego lub wiadomości.