Dla wielu samorządów przeprowadzenie procedury związanej z obywatelską partycypacją w podziale budżetu JST to nie nowość. Część z nich dawała mieszkańcom taką możliwość na długo przed uregulowaniem budżetów obywatelskich w ustawie ustrojowej. Wprowadzenie pięć lat temu powszechnie obowiązujących przepisów przyniosło im więc nierzadko więcej problemów niż pożytku. Jednostki straciły bowiem samodzielność w kształtowaniu zasad tego mechanizmu, a do tego regulacja okazała się bardzo nieprecyzyjna. Rady miasta nie wiedzą, co mogą, a czego nie mogą ustalić w uchwale proceduralnej, podejmowanej na podstawie znowelizowanej ustawy. Część wątpliwości wyjaśniamy w tym tekście. Odpowiadamy m.in. na pytania, czy rada budżet partycypacyjny może podzielić na działy tematyczne, kto ustala ich granice i czy zadania mogą być kontynuowane w kolejnych latach kalendarzowych.
Budżet obywatelski (zwany też partycypacyjnym) jest szczególną formą konsultacji społecznych. To proces, który sprowadza się do dokonania wyboru przez mieszkańców – w głosowaniu – określonych zadań do realizacji w ramach ustalonych środków finansowych w celu uwzględnienia ich w budżecie gminy. Przy czym decyzja lokalnej społeczności jest wiążąca (w przeciwieństwie do konsultacji społecznych) dla władz samorządowych. – Ustawa z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 713; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1378; dalej: u.s.g.) przewiduje obligatoryjność budżetów obywatelskich tylko w odniesieniu do miast na prawach powiatu. Natomiast w przypadku pozostałych jednostek przeprowadzenie tej procedury jest fakultatywne – przypomina dr Adrian Misiejko, prawnik w kancelarii Dr Ziemski & Partners Kancelaria Prawna w Poznaniu, autor poradnika „Budżet obywatelski w praktyce samorządów”.