Za zgodę na dojazd sprzętu na budowę lokalni włodarze domagają się nie tylko remontów dróg, lecz także chodników i oświetlenia. Wykonawcy wolą przepłacać, niż narażać się na kary umowne.
Samorządy z rejonu Tarnowa i Dębicy domagają się ponad 15 mln zł na remonty lokalnych dróg zniszczonych przez ciężarówki podczas budowy autostrady A4. To kontrakt porzucony przez konsorcjum Hydrobudowy, która jest w stanie upadłości. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad 10 stycznia otworzy oferty w przetargu na nowego wykonawcę.
– Oczekujemy od GDDKiA promesy, że drogi rozjeżdżone przez wykonawcę zostaną naprawione – mówi nam Józef Chudy, wójt gminy Czarna.